CARPACCIO BURAKOWE Z PISTACJOWĄ SALSĄ
Carpaccio burakowe z pistacjową salsą
Pyszne wegetariańskie carpaccio
Carpaccio burakowe z pistacjową salsą, to pyszna wersja wegetariańskiego carpaccio. Idealne na przystawkę. Często robię jak mi zostaną buraki z obiadu. Przeważnie sama je jem. Reszta rodziny woli z wołowiny. Jednak uwierzcie, warte jest zrobienia. Pycha!
Carpaccio burakowe z pistacjową salsą - Składniki:
- 2 ugotowane buraki
- oliwa z oliwek
- krem balsamiczny
- sól
- garść pistacji
- kilka listków mięty
- skórka i sok z cytryny
- miód
- parmezan w kawałku
Carpaccio burakowe z pistacjową salsą - Przepis:
Buraki pokroić na mandolinie, bardzo cieniutko w plastry. Dodać po łyżeczce oliwy i kremu balsamicznego. Posolić. Odstawić do macerowania , minimum na 15 minut. Orzechy posiekać, miętę również. Dodać miód, sok i skórkę z cytryny, odrobinę oliwy.Buraki ułożyć na talerzu. Na wierzch wyłożyć salsę z pistacji. Posypać wiórkami sera, startymi nożykiem do warzyw.





Ależ ciekawa wersja carpaccio! Buraki, pistacje, mięta i parmezan brzmią jak świetne połączenie. Z chęcią wypróbuję, szczególnie że przygotowanie jest takie proste.
OdpowiedzUsuńWygląda rewelacyjnie. I tak też na pewno smakuje.
OdpowiedzUsuńŚwietny sposób na wykorzystanie ugotowanych buraków! Pistacje, mięta, cytryna i parmezan muszą nadać im mnóstwo charakteru. Taką przystawkę z przyjemnością postawiłabym na stole.
OdpowiedzUsuńUwielbiam carpaccio z buraków, ale w takiej wersji, z salsą z pistacji, jeszcze nigdy nie jadłam. Wypróbuję z prawdziwą ciekawością :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Buraki w tak eleganckim wydaniu naprawdę robią wrażenie! Pistacjowa salsa z cytryną i miętą musi świetnie przełamywać ich słodycz, a parmezan dodaje całości charakteru. To zdecydowanie przystawka, którą warto wypróbować.
OdpowiedzUsuńNigdy nie pomyślałam o burakach jako bazie do carpaccio, a przecież wygląda to naprawdę apetycznie. Dziękuję za inspirację. :)
OdpowiedzUsuńPistacjowa salsa brzmii obłędnie. Do tego krem balsamiczny i parmezan, zdecydowanie moje smaki.
OdpowiedzUsuń