Inlagd sill - szwedzkie śledzie



Śledzie, jak zapewne wiecie, to ja mogę jeść na śniadanie, obiad, deser i kolację.
Tak samo moja córka.
Pamiętam, że jak chodziła do przedszkola i na obiad serwowali 
śledzie właśnie, jako jedyna z grupy  je jadła. 
Normalka:-)
Te smakują zupełnie jak te z Ikei. 
Znacie? Lubicie? 
Jeśli tak, to zapraszam!
Przepis znalazłam u Lo i za nią podaję recepturę:-)
Pycha! 


Składniki:
  • 4 filety śledziowe (najlepiej matjas),
  • 1 czerwona cebula (pokrojona w kostkę lub w talarki),
  • 10 kulek ziela angielskiego (lekko zmiażdżonych),
  • 3 listki laurowe,
  • 150 ml octu spirytusowego,
  • 100 g cukru,
  • 1 średnia marchew (pokrojona 3-4 mm plastry),
  • 150 ml wody,
  • 5 ziaren pieprzu  (lekko zmiażdżonych).
Przygotowanie:
Wszystko oprócz śledzi włożyć do rondelka i zagotować. Zestawić z ognia i całkowicie wystudzić. Śledzie moczyć w mleku lub wodzie około 1-2h. Wymoczone  pokroić na 3-4 cm kawałki. Przełożyć do słoika. Zalać marynatą (razem z cebulą, marchwią i przyprawami). Przechowywać w lodówce do miesiąca.   




Komentarze

  1. Ja akurat za śledziami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam śledzie tak samo jak Ty!
    Znam ten przepis i to bardzo pyszny sposób na śledzika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo żałuję, że poznałam go dopiero teraz.

      Usuń
  3. Śledziki samo zdrowie.Pyszna propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubie sledzie w każdej postaci a najlepiej te tradycyjnie robione w domu z oliwą, cebulką, octem i pieprzem.
    Jednak i Twój przepis sledziowy sprawia, ze moje kubki smakowe szaleją. i zjadłabym tych rózowych śledzi chętnie(to od czerwonej cebulki?)Moze sie pokusze i zrobię takie śledziki, tylko musze śledzie kupić. Dobre matiasy w słonej zalewie!
    Pozdrawiam Cie serdecznie Marzenko i dziękuje za śledziową inspirację!:-)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Olu, ten kolor to od czerwonej cebuli. Spróbuj. Mam nadzieję, ze posmakują Ci tak jak mi. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  5. A wiesz, że ja takich nie jadłam? ;) No to nie mam wyjścia, na pewno zrobię, bo u nas śledzie to podstawa ;)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © zacisze kuchenne