Faworki polskie Pierre Hermé

Faworki polskie Pierre Hermé 

Pyszne i delikatne faworki  na Tłusty Czwartek


Faworki polskie od Pierra Hermé zrobiłam po raz pierwszy, gdy zobaczyłam je u Amber.  Zresztą chyba wszystkie, albo prawie wszystkie smakołyki chrustowe podpatrzyłam u Niej. I tak zaczęłam z nimi swoją przygodę, bo wcześniej moja mama tylko je przygotowywała. Przepis pochodzi z książki Pierre Hermé  "Desery od najprostszych po wykwintne". Są tam słodkości z różnych krajów, w tym kilka przepisów polskich. Między innymi te faworki, sernik krakowski czy pączki warszawskie. 

Faworki są bardzo delikatne  i naprawdę polecam je gorąco. Nie pożałujecie - niebo w gębie:-)

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 125 ml kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki spirytusu
  • 750 g smalcu do smażenia
  • 100 g cukru pudru do posypania faworków

Przygotowanie: 

Mąkę przesiać na stolnicę, pośrodku zrobić wgłębienie. Włożyć w nie jajko, żółtka, śmietanę i cukier. Polać spirytusem i stopniowo zgarniając mąkę, wyrabiać caisto, aż składniki się połączą. Podsypując stolnicę mąką, ciasto wygniatać przez kilka minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Następnie wybijać wałkiem lub uderzać ciastem o stolnicę, aż w cieście będą widoczne pęcherzyki powietrza.

W szerokim garnku rozgrzać smalec do temperatury 170 st. C. Ciasto rozwałkować na prostokątny placek o grubości 1 – 2 mm. Placek pokroić radełkiem na paski długości 12 cm i szerokości 3 cm. W środkowej części każdego paska zrobić nacięcie długości 5 cm. Jeden koniec ciasta unieść, włożyć w nacięcie, przewlec i pociągnąć obydwa końce ciasta.
Do rozgrzanego smalcu wkładać po kilka faworków i smażyć, aż lekko się zrumienią, odwrócić i zrumienić z drugiej strony. Usmażone faworki ostrożnie wyjąć łyżką cedzakową i osączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku. Gdy ostygną, posypać cukrem pudrem i ułożyć na paterze.



Dlaczego jemy pączki w tłusty czwartek i czy jest dla nich alternatywa? Podpowiadamy!

 


Nadziewane marmoladą, powidłami, czekoladą – pączki, bo o nich mowa, są najczęściej wybieranym smakołykiem w tłusty czwartek. Piekarnie dwoją się i troją, aby wymyślić coraz to nowsze smaki i kształty. W naszych domach również powstaje ich mini produkcja. Jest to bowiem świetna okazja do nie przejmowania się kaloriami. Czym jeszcze zajadamy się tego dnia i dlaczego tłusty czwartek wypada w czwartek? Wszystkiego dowiesz się z poniższego artykułu.

Kiedy wypada tłusty czwartek?

Chyba nie ma osoby, która nie zje tego dnia chociaż jednego pączka. Jest to bez wątpienia jeden z ulubionych dni wszystkich łasuchów. Kiedy wypada tłusty czwartek? Jest to święto ruchome i jego data zależy od dnia, kiedy wypada Wielkanoc. Może więc wypaść między 29 stycznia a 4 marca. W roku 2022 będziemy świętować ten dzień 24 lutego. 

Co na tłusty czwartek oprócz pączków?

Kiedy słyszymy o tłustym czwartku, pierwsze co przychodzi nam do głowy to pączki. Jakby nie było, jest to najczęściej wybierana słodycz. Według statystyk na przeciętną osobę w tym dniu przypada 2,5 pączka. Każdy z nas jednak dobrze wie, że wielu z nas łamie nieco te statystyki i spożywa znacznie więcej. 

Po co sięgamy jeszcze w tłusty czwartek? Faworki, nazywane również chrustem, czyli chrupkie ciastka o słodkim smaku w kształcie złożonej kokardki są równie popularną przekąską. Dużym powodzeniem cieszą się również serowe oponki, ale w tłusty czwartek sprawdzą się wszelkie słodkie, wysokokaloryczne przysmaki. Warto więc tego dnia wybrać się na warsztaty w manufakturze słodyczy lub podarować bliskiej osobie voucher na skomponowanie własnej czekolady. Bez względu na to bowiem, czym zajadamy się w tłusty czwartek, według przesądu ma to przynieść szczęście aż do końca roku.

Skąd wziął się tłusty czwartek?

Każdy dzień ma swoją historię. Skąd wziął się tłusty czwartek? Początki tego zwyczaju sięgają starożytności. Przed Wielkim Postem, na średniowiecznych dworach spożywano ogromne ilości jedzenia. To wielkie obżarstwo miało na celu pozbycie się wszystkich zapasów. W tym czasie rozpoczęto również pieczenie pączków, które znacznie różniły się od tych, które znamy dzisiaj. Robiło się je z ciasta chlebowego i nadziewało mięsem. Pączki, które znamy dzisiaj, w słodkiej postaci, pojawiły się dopiero w XVI wieku. Tłusty czwartek to dzień, który rozpoczyna ostatni tydzień karnawału, czyli tzw. ostatki. A wszystkie te obrzędy mają na celu pożegnanie zimy i przygotowanie na nadejście wiosny. 

Dlaczego tłusty czwartek to czwartek?

Tłusty czwartek jest świętem ruchomym, ale - jak sama nazwa wskazuje - zawsze wypada w czwartek. Dlaczego tak jest? W czasach, gdy chrześcijaństwo zawitało do Polski i pojawił się Wielki Post, nasi przodkowie zaczęli świętować zakończenie karnawału. Objadanie się w niedzielę nie było mile widziane, ponieważ był to dzień święty, a piątek odpadał ze względu na upamiętnienie śmierci Jezusa. Wypadło więc na czwartek – inne dni wymagały powagi i zaangażowania w pracę. Czwartek okazał się więc idealnym dniem na rozpoczęcie zabawy.

Czy tłusty czwartek obchodzi się też w innych krajach?

W Wielkiej Brytanii również obchodzi się podobne święto, znane jako Shrove Tuesday, czyli Naleśnikowy Wtorek. W krajach anglosaskich w czasie Wielkiego Postu ludzie zajadają się naleśnikami. W odróżnieniu od Polski, ich tradycjom oprócz słodkiego obżarstwa towarzyszy także nietypowy wyścig z patelnią z naleśnikiem. Tradycję tę zapoczątkowała kobieta, która podczas smażenia naleśników, nie chcąc spóźnić się na mszę, wybiegła do kościoła z patelnią w ręku. 

Kraje skandynawskie podobne święto obchodzą w ostatnią niedzielę przed Wielkim Postem, a Norwegowie, podobnie jak my, objadają się tego dnia pączkami, oponkami oraz słodkimi bułeczkami. 

W Rosji natomiast świętowanie ostatków trwa cały tydzień. Jako kraj prawosławny, rozpoczynają go dokładnie siedem tygodni przed Wielkanocą. Maslenica, zwana także serowym tygodniem lub mięsopustem, wiąże się z bezmięsnym postem. Przez cały tydzień smażone są naleśniki, a w środę na stole pojawiają słodkie potrawy, czerwony kawior oraz oczywiście naleśniki ze śmietaną.

*Artykuł sponsorowany

CHURROS Z GORĄCĄ CZEKOLADĄ

Churros z gorącą czekoladą 

Hiszpańskie śniadanie na słodko


Churros z gorącą czekoladą, to pomysł na śniadanie dla mojej córki, która ma do nich ogromną słabość.  Dlatego chciałam Jej zrobić przyjemność. I wiecie co - było warto :-)

W Hiszpanii najczęściej podawane są jako słodka przekąska śniadaniowa. Dla mnie bardziej pasuje jako deser karnawałowy. 

Składniki na churros z gorącą czekoladą:
  • 250 g mąki
  • 250 ml wody
  • 100 g masła
  • 2 jajka
  • 1 łyżka cukru
  • + olej do smażenia
  • + cukier puder, cynamon do posypania
sos czekoladowy:
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 200 ml śmietanki 30% tł. lub mleka
Przygotowanie churros z gorącą czekoladą:

W garnku zagotować wodę z masłem i cukrem. Dodawać mąkę mieszając, do otrzymania gęstej masy. Odstawić do ostygnięcia. Wbić jajka cały czas mieszając. Masa powinna łatwo odchodzić od brzegów garnka. Napełnić rękaw cukierniczy lub szprycę z końcówką gwiazdki i wyciskać paski. Kłaść je na gorący olej i smażyć na złoty kolor. Po odsączeniu posypać cukrem pudrem z odrobiną cynamonu.  Podawać z sosem czekoladowym.

Przygotować sos czekoladowy poprzez podgrzanie śmietanki lub mleka z kawałkami czekolady.



Cenci - toskańskie faworki


Na koniec karnawału będą idealne. 
Różnią się nieco od naszych faworków. 
Degustatorzy chwalili i nie potrafili wybrać, które są lepsze.
A wracając do karnawału - przykre wiadomości do nas dochodzą 
z Włoch o odwołaniu Ostatków z powodu wirusa:-(
To się porobiło...:-(

Pierogi z ziemniakami, serem i koprem smażone na głębokim tłuszczu


Mam dziś dla Was propozycję pączków wytrawnych (pierogów) nadzianych ziemniakami, serem i koprem.Takie robiła moja babcia w karnawale. Próbowałam odtworzyć rodzinny przepis zasięgając porad u moich cioć. Jednak żadna nie pamiętała składników na ciasto. Po dedukcji wyszło, że chyba były z sodą. Choć jedna osoba była przekonana, że jednak drożdże były w składzie.  Metodą prób otrzymałam takie oto pierogi, bardzo zbliżone do tych babcinych. Następne jeszcze wypróbuję z użyciem drożdży.
Podobno dawniej w Tłusty Czwartek podawano słone pączki nadziewane słoniną. Dopiero w XVI wieku w Polsce pojawił się zwyczaj jedzenia ich w wersji słodkiej.Czyli te moje są jak najbardziej odpowiednie na ten dzień:-)
Wedle tradycji,  dozwolone jest w Tłusty Czwartek objadanie się bez żadnych konsekwencji;-) Dlatego zapraszam na moje wytrawne pączki (pierogi). 
Jeśli  jednak ktoś wybiera wersję na słodko, to zachęcam do odwiedzenia portalu Przepisy.pl. Tam znajdziecie receptury i pomysły na różne pączki, donaty i oponki (zobacz).

Chrust Neli Rubinstein


Zdążyłam, na szczęście, z przepisem na te chrusty jeszcze w karnawale. Uff:-)
Nie wiem jak u Was, ale u nas to właśnie one  królują w tłusty czwartek i na ostatki.
Ulubione przez dzieci. Choć nie tylko przez nie;-) Amatorów chrupiących faworków nie trzeba namawiać. Robi się błyskawicznie. Tym bardziej zachęcam do ich ukręcenia:-)

Faworki trydenckie


Moja mama zawsze była specjalistką od faworków.
Nigdy nawet nie próbowałam Jej w tym wyręczać.
Wszystkie dzieci w rodzinie czekały z utęsknieniem na tłusty czwartek,
kiedy babcia zaprosi na pyszne, chrupiące smakołyki.
W zeszłym roku podjęłam wyzwanie i wzięłam udział w  akcji 
Faworki. Chrust. Chruściki! u Amber.
To był mój pierwszy raz;-)
W tym roku również mnie skusiła.
A efektem są te faworki trydenckie ze skórką cytrusową i odrobiną limoncello.
Opłacało się, bo dzieciaki piały z zachwytu.
Teraz ja, jako seniorka, muszę w rodzinie  przejąć schedę po mamie...

Faworki z amoniakiem

Dzisiaj mam ochotę na coś słodkiego. Muszę sobie poprawić humor... 
I zastanawiam się: jak czyniąc dobro można jednocześnie wyrządzać tyle zła??? I jaki bilans wtedy wychodzi?;-(
 Ktoś wie?


Faworki do wydarzenia zaproponowanego przez  Amber: FAWORKI, CHRUST, CHRUŚCIKI!
Przepis z roku 1908r. z "Kucharza Wielkopolskiego":

Utrzeć na śmietanę 4 żółtka z 2 łyżkami cukru czubato nabranemi, 5 łyżkami masła klarowanego, letniego, i 6 gr. amonium carbonicum; następnie wlewać po trochu 9 łyżek dobrej kwasnej śmietany, dosypując na przemian pół funta cesarskiej mąki; skoro dobrze z mąką w donicy masa wymieszana, wyłożyć ją na stólnice, dobrać pół funta mąki, wygnieść z nią ciasto, zostawiając 1 łyżkę do wycierania wałka i stólnicy, rozwałkować, wykrawać chruściki i piec we wrzącym tłuszczu.

* 1 funt = 450 g


Copyright © zacisze kuchenne