TORT MARCHEWKOWY Z DUSZKAMI

 

Tort marchewkowy z duszkami przygotowałam na urodziny mojej wnuczki, która w Halloween obchodzi swoje święto.  Bazą było ciasto marchewkowe, które wszystkim smakuje. Jednak największym hitem okazały się duszkowe, bezowe  dekoracje. Dzieci rozchwytały je tak szybko, że nikt z dorosłych  nie załapał się niestety...


Składniki:

ciasto na 2 blaty:
  • 2x200 g drobno startej marchewki
  • 2x50 g orzechów włoskich
  • 2x2 jajka
  • 2x150 g cukru pudru
  • 2x150 ml oleju rzepakowego
  • 2x75 g startego jabłka
  • 2x50 g wiórków kokosowych
  • 2x200 g mąki pszennej
  • 2x1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2x1 łyżeczka sody
  • 2x1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • sok z pomarańczy do nawilżenia blatów
masa:
  • 350 g kremowego serka typu Philadelphia
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka startej skórki z pomarańczy
  • 1 łyżka soku z cytryny
duszki:
  • 2 białka
  • 100 g cukru
  • 1 łyżeczka octu winnego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Przygotowanie:

Beziki upiekłam kilka dni wcześniej. W tym celu należy ubić białka. Na koniec, wsypać cukier, mąkę ziemniaczaną i wlać ocet. Beziki uformować strzykawką lub rękawem. Suszyć 2 h w 100 stop C. Upiec 2 blaty ciasta w tortownicy o rozmiarze 24 cm. 

Jajka ubić z cukrem pudrem do uzyskania białej i puszystej masy. Dolewać porcjami olej ciągle miksując. Dosypać marchewkę, posiekane orzechy, jabłko i wiórki. Wymieszać łyżką. Dosypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem. Wylać do tortownicy 24 cm. Piec około 1 h w nagrzanym piekarniku do 180 stop. C lub do suchego patyczka.

Serek ubić z masłem i cukrem pudrem. Dodać skórkę i sok. Sokiem pomarańczowym nawilżyć oba blaty. Masę podzielić na 3 części. Rozsmarować na blatach. Obłożyć boki. Ja wcześniej ścięłam trochę ciasta, żeby pokruszyć na górze tortu do dekoracji. Duszkom namalować oczy i buźki roztopioną czekoladą. Układać na górze tortu.

Uwaga:
Jeśli chodzi o dekorcję, to mój tort w założeniu miał być jako naked i dlatego masy po bokach jest bardzo mało. 



Tort bezowy dacquoise


Tort bezowy dacquoise (czyt. dakłas) zrobiłam na swoje wyjątkowe urodziny. 
Wyjątkowe, bo przełomowe. Koniec półwiecza! 
Brzmi dość dramatycznie. 
Zresztą każdy okrągły jubileusz przeraża. 
W sumie nic nie zmienia, a jednak kończy pewien mentalny etap.
 Teraz trzeba się przestawić, że już 5 jest z przodu... 
Raczej nigdy nie miałam problemu ze swoim wiekiem, 
przyjmuję kolejny rok z podniesioną głową... 
Ale pół wieku? ;-) No cóż trzeba iść dalej i robić swoje:-)
Tort był ogromny, bo na imprezie rodzinnej zebrało się 18 osób. 
Mniejszy pewnie byłby bardziej efektowny. 
Ale za to jak smakował. I wart jest zrobienia. 
Rezultat końcowy wynagradza podjęty trud w przygotowaniu. 
Mówię Wam "niebo w gębie":-)

Tort brownie z kremem orzechowo-sezamkowym


Ten tort przygotowałam dla mojego męża  na jego okrągłe urodziny. 
Generalnie nie piekę słodkich deserów, a jeśli już to robię to tylko na specjalne okazje. 
Wtedy podchodzę do takiego zadania bardzo personalnie, przygotowując niespodziankę, która w pełni zadowoli kubki smakowe obdarowanego. 
Starannie wybieram to co lubi. 
W związku z tym, że mój mąż ze słodyczy lubi tylko brownie, orzechy i karmel - taki też był jego tort - czekoladowo-orzechowo-karmelowy. 
I jeszcze z dodatkiem sezamków.
I wiecie co? Był zachwycony. 
I ta jak nie jada tortów, ten mógłby pochłonąć nie dzieląc się z nikim;-)




Składniki:

na ciasto:
  • 2 tabliczki  gorzkiej czekolady,
  • 150 g  masła,
  • 80-100 g mąki,
  • 3/4 szkl.cukru,
  • 4 jajka.
na masę:
  • 250 g mascarpone,
  • 200 g masła orzechowego,
  • 200 ml śmietany 30% tł,
  • 1 mała paczka sezamków,

na sos karmelowy:
  • 1/4 szklanki wody,
  • 1 szklanka cukru,
  • 1/2 szklanki śmietany 30%tł.,
+ 150 g orzeszków ziemnych solonych.

Przygotowanie:

W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę z masłem. Przestudzić. Jajka ubić, stopniowo dodając cukier i mąkę. Do masy wlewać powoli czekoladę.
Spód tortownicy (24 cm) wyłożyć pergaminem, ciasto wlać na blachę. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C, piec około 20 minut. Wystudzone ciasto przekroić na 2 placki.
Zmiksować serek mascarpone z masłem orzechowym. Ubić osobno zimną śmietanę. Dodawać po łyżce śmietany do masy. Sezamki posiekać i również wymieszać z masą.
Orzeszki ziemne uprażyć. 
Przygotować sos karmelowy. Zagotować wodę z cukrem, do momentu aż cukier się rozpuści. Gotować dalej, kilkanaście minut, nie mieszając  aż syrop zacznie zmieniać kolor na bursztynowy.
Ściągnąć z ognia i powoli wlać śmietanę. Mieszać, aż  połączy się całkowicie z karmelem. Odstawić do wystudzenia.
Blaty brownie przełożyć połową masy, posypać garstką orzechów. Wierzch posmarować pozostałą masą. Rozrzucić orzeszki. Całość polać przestudzonym sosem karmelowym.



Dwupiętrowy tort malinowy


Może nie jest idealny, ale wiele serca w niego włożyłam. Tort dla mojej córci:-) Specem od wypieków nie jestem. Chciałam zamówić piękny, specjalnie udekorowany na tę okazję, ale mi nie pozwoliła. Satysfakcją było to, że bardzo smakował. Nawet dokładki były;-)


Składniki:
  • 2 biszkopty (jeden wielki, drugi mały),
  • 1 itr śmietany 30% tł.,
  • 500 g serka mascarpone,
  • 4 łyżki cukru pudru,
  • 1 laska wanilii lub esencja waniliowa,
  • 1 galaretka malinowa,
  • 1 szkl. herbaty malinowej,
  • 2 duże opakowania malin,
  • truskawki do dekoracji,
 polewa:
  • 2 czekolady gorzkie po 100g,
  • 120 g masła.
Przygotowanie:

Zrobić wcześniej galaretkę malinową zgodnie z przepisem na opakowaniu. Śmietanę wymieszać z serkiem mascarpone i ubić na sztywno. Należy pamiętać, aby śmietana i ser było zimne. Dodać w trakcie ubijania cukier puder i wanilię. Biszkopty oba przeciąć na pół za pomocą nitki bawełnianej. Napączować każdy blat, w kolejności ich składania, przestudzoną herbatą malinową. Galaretkę pokroić w kostkę. Smarować każdy blat masą waniliową, rozrzucić kostki galaretek i maliny, przykryć znowu masą, ułożyć napączowany blat i powtarzać z kolejnymi blatami. Mniejszy przed ułożeniem na większy od spodu również posmarować masą, żeby się przykleił do podstawy. Dwuwarstwowy tort włożyć na  minimum 1 h do lodówki. Przygotować polewę. W tym celu w kąpieli wodnej rozpuścić masło i czekoladę, przestudzić. Smarować oba blaty, wyrównując nożem. Wstawić do lodówki na całą noc. Przed podaniem udekorować owocami. Ja dodatkowo górną warstwę obłożyłam siatką do dekoracji kwiatów, która oczywiście nie jest jadalna;-) Przed krojeniem należy ją zdjąć ;-)

Pavlova z truskawkami



Tak przy weekendzie wypadałoby zaserwować  jakiś deser, zwłaszcza, że lato nas nie rozpieściło swoim przyjściem. Truskawki i tort bezowy mi to wynagradziły:-) Macie ochotę poprawić sobie nastrój? Gwarantuję, że kawałeczek tej bezy uczyni to bankowo :-)
A przy okazji kolejny demon pokonałam ( chodzi o wypiekanie bezy:-))



Składniki:
  • 5 białek z jajek rozmiaru M ( lub 4 rozmiaru L),
  • 250 g cukru,
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżeczka octu,
 + 
  • owoce sezonowe,
  • 1 łyżeczka cukru pudru,
  • 400 g śmietany 30% tł..
 Przygotowanie:

Białka ubijać mikserem, dosypując stopniowo po łyżce cukru. Na koniec, kiedy już masa jest błyszcząca, zupełnie sztywna i biała dodać mąkę ziemniaczaną i ocet, ciągle miksując. Na papierze do pieczenia narysować okrąg wielkości 20 cm i wyłożyć masę formując ją delikatnie ku górze i robiąc małe wgłębienie na czubku na całej szerokości bryły. Włożyć blachę do nagrzanego piekarnika do 120 stop. C i piec 30 minut, następnie obniżyć temperaturę do 100 stop. i suszyć  bezę przez 3 h. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, pozostawiając w nim wypiek. Po około 30 minutach uchylić piekarnik i studzić przez 2 h. Można upiec naszą bezę wieczorem i pozostawić ją w piekarniku na całą noc.
Zimną śmietanę ubić z cukrem pudrem. Wyłożyć na tort, udekorować owocami.


Tort Charlotte z owocami



Co roku dostaję od swojej córci bojowe zadanie. Za każdym razem inne. Akurat ciasta są moim słabym punktem i drżę na samą myśl, co wymyśli w tym roku;-) Wybór padł na Charlotte. Wybrałyśmy wspólnie propozycję Doroty z bloga Moje wypieki. I choć nie wygląda tak spektakularnie jak u Niej, to smakowało niesamowicie. Nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia w przekroju - zniknął z prędkością światła...:-) Musicie mi uwierzyć na słowo;-)



( Przepis podaję za Dorotą)
Składniki:
  • 1 opakowanie 200 g biszkoptów (podłużne biszkopty obsypane cukrem do teramisu)
Mus malinowy:
  • 350 g malin (świeżych lub mrożonych, lub innych owoców)
  • świeżo wyciśnięty sok z połowy małej cytryny
  • 1/3 szklanki cukru
  • 2,5 łyżeczki żelatyny w proszku
  • 200 ml śmietany kremówki 30%, schłodzonej
Formę o średnicy 18 cm wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno, wypuszczając papier na zewnątrz.
Formę przy bokach wyłożyć biszkoptami, jeden przy drugim, przycinając je, by trzymały pion w foremce.
W garnuszku umieścić maliny (mrożone bez wcześniejszego rozmrażania), sok z cytryny, cukier. Zagotować, mieszając, do rozpuszczenia się cukru i rozgotowania się malin. Przetrzeć przez sitko, dokładnie, do pozbycia się drobnych pesteczek. 
Puree przelać do garnka, podgrzać do wrzenia, zdjąć z palnika. Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości gorącej wody, wymieszać dokładnie, by się rozpuściła i nie było grudek, następnie dodać do podgrzanego puree, dobrze wymieszać. Odstawić do całkowitego ostudzenia.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Powoli, łyżka po łyżce, dodawać do wystudzonego puree, bardzo delikatnie mieszając. Gotowy mus malinowy przelać do formy. Odstawić do lodówki do całkowitego stężenia, na kilka godzin.

Krem z malinami:
  • 250 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 150 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1,5 łyżeczki żelatyny w proszku rozpuszczonej w 30 ml gorącego mleka, przestudzonej
  • 150 g malin (świeżych lub rozmrożonych)
W naczyniu umieścić serek mascarpone, śmietanę kremówkę, cukier puder. Ubić na sztywno, mikserem z końcówkami do ubijania białek. Dodać maliny, wlać przestudzoną żelatynę, ubijać dalej (używając tych samych końcówek miksera) do wyraźnego zaróżowienia się kremu.
Krem malinowy wyłożyć na stężały mus malinowy, wyrównać. Schłodzić do momentu stężenia kremu.
Gotowy deser ostrożnie wyjąć z formy i przełożyć na paterę. Udekorować owocami, oprószyć cukrem pudrem, przewiązać wstążeczką.

Uwagi:
Ja zrobiłam z podwójnej porcji w średniej formie. Następnym razem do warstwy z mascarpone dodam więcej żelatyny, bo konsystencja masy nie była zbyt zwarta. Do musu owocowego dodałam 500 g truskawek i 250 g malin.























Tort czekoladowy

 

 
W tym roku moja córka na swoje urodziny zażyczyła sobie tort czekoladowy. I tak po pierwsze nie mógł mieć masła i po drugie bez bitej śmietany. Kurcze i jak tu wybrnąć, jeszcze z tym masłem to pół biedy, bo można zrobić z bitą śmietaną, ale to jednak wykluczał drugi warunek;-). Wzięłam Ją sposobem. Przerobiłam zeszłoroczny tort egipski ( tutaj), dodając do masy budyniowej kakao, a do śmietany czekolady. Efekt był bardzo czekoladowy i spełnił wymagania:-).



Składniki:
 

 
Blaty (3 szt):

  • 3 x 3 białka,
  • 3 x 2 łyżki cukru, 
  • 3 x 1/2 łyż maki,  
  • 3 x 40 g orzechów laskowych, zmielonych firmy BackMit .

Krem budyniowy:

  • 10 żółtek,
  • 10 łyżek cukru, 
  • 5 i 1/2 łyżek mąki,  
  • 32 g cukru waniliowego, 
  • 340 ml mleka, 
  • ser mascarpone 250 g Piątanicy, zaw. tłuszczu 40% + 2 łyżki jogurtu naturalnego,
  • 2-3 łyżki kakao

Masa czekoladowo-orzechowa:

  • 400 g śmietany kremówki, schłodzonej,
  • 1 czekolada gorzka, 
  • 2 śmietanfixy,
  • 4 op sezamków, pokruszonych, 
  • 120 g orzechów laskowych posiekanych Kresto.

Dodatkowo

  • 120 g prażonych płatków migdałowych Kresto.

Blaty:

w misce ubić 3 białka. Do sztywnych białek dodać 2 łyżki cukru, dalej ubijać.  Na koniec dodać 1/2 łyżki maki i 40 g orzechów laskowych, mieszać całość dokładnie przy pomocy dużej łyżki. Gotową masę przelać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 170 stopniach ok 15 min, do suchego patyczka. Upieczony blat wystudzić na kratce kuchennej. Upiec w podobny sposób kolejne 2 blaty.


Krem budyniowy czekoladowy:

w misce zmiksować żółtka, cukier, cukier waniliowy, mękę i mleko, dosypać kakao. Przelać masę do garnka i podgrzewać stale mieszając. Doprowadzić masę do wrzenia. Gotować ok 2 min do zgęstnienia. Gotową masę odstawić do całkowitego ostudzenia. Kiedy budyń jest już zimny dodawać po łyżce mascarpone delikatnie mieszając i jogurt. Jeśli powstaną grudki rozbić blenderem.


Masa czekoladowo-orzechowa:

Rozpuścić czekoladę w śmietanie, wstawić do lodówki na noc. Mikserem ubić mieszankę śmietany i czekolady ze śmietanfixami, dodać pokruszone sezamki i posiekane orzechy, dokładnie wymieszać.

Teraz można zabrać się za formowanie tortu. Kolejno układając warstwy: blat, masa budyniowa, masa śmietanowa, .... Ostatnia warstwa ma masę śmietanową. Brzegi tortu posmarować masą śmietanową i obsypać uprażonymi płatkami migdałowymi.
Gotowy tort wstawić do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc.

Tort egipski



Moja córcia w tym roku na swoje urodziny zażyczyła sobie tort orzechowy. Dała mi nie lada zadanie, bo generalnie w wypiekach słodkich nie czuję się mocna. Tort najczęściej robiłam tylko z masą z bitej śmietany i owoców. Tutaj też myślałam, że tak się wykpię, ale nie…Zaczęłam wertować książki kucharskie i internet w poszukiwaniu najlepszego i w miarę łatwego przepisu. I trafiłam na tort egipski, o tutaj.
Podjęłam wyzwanie i po modyfikacjach moich wyszło coś niesłychanie pysznego. W oryginalnym przepisie jest dodane masło, jednak nie lubimy takich mas. Postanowiłam zamienić je na mascarpone i jogurt. Myślę, że zamiennik doskonale się nadał.
Ku uciesze gości urodzinowych dostał miano najsmaczniejszego. U większości nie skończyło się na jednym kawałku:-). I już snuli plany, że mam powtórzyć przy kolejnych imprezach:-). A oto i on:

Składniki:


Blaty (3 szt):
  • 3 x 2 białka  ( ja dałam 3 białka, bo i tak mi zostały z masy budyniowej),
  • 3 x 2 łyżki cukru, 
  • 3 x 1/2 łyż maki,  
  • 3 x 40 g orzechów laskowych, zmielonych.
Krem budyniowy:
  • 10 żółtek,
  • 10 łyżek cukru, 
  • 5 i 1/2 łyżek mąki,  
  • 32 g cukru waniliowego, 
  • 340 ml mleka, 
  • 170 g masła  ( ja dałam ser mascarpone 250 g Piątanicy, zaw. tłuszczu 40% + 2 - 3 łyżki jogurtu naturalnego).
Masa śmietanowo-orzechowa:
  • 400 g śmietany kremówki, schłodzonej,
  • 2 śmietanfixy,
  • 4 op sezamków, pokruszonych, 
  • 120 g orzechów laskowych posiekanych,

  • 120 g prażonych płatków migdałowych.
Blaty:
w misce ubić 3 białka. Do sztywnych białek dodać 2 łyżki cukru, dalej ubijać.  Na koniec dodać 1/2 łyżki maki i 40 g orzechów laskowych, mieszać całość dokładnie przy pomocy dużej łyżki. Gotową masę przelać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieć w 170 stopniach ok 15 min, do suchego patyczka. Upieczony blat wystudzić na kratce kuchennej. Upiec w podobny sposób kolejne 2 blaty.

Krem budyniowy:
w misce zmiksować żółtka, cukier, cukier waniliowy, mękę i mleko. Przelać masę do garnka i podgrzewać stale mieszając. Doprowadzić masę do wrzenia. Gotować ok 2 min do zgęstnienia. Gotową masę odstawić do całkowitego ostudzenia. Kiedy budyń jest już zimny dodawać po łyżce mascarpone delikatnie mieszając i jogurt. Jeśli powstaną grudki rozbić blenderem.

Masa śmietanowo-orzechowa:
w mikserze ubić śmietanę ze śmietanfixami. Do ubitej kremówki dodać pokruszone sezamki i posiekane orzechy, dokładnie wymieszać.

Teraz można zabrać się za formowanie tortu. Kolejno układając warstwy: blat, masa budyniowa, masa śmietanowa, .... Ostatnia warstwa ma masę śmietanową. Brzegi tortu posmarować masą śmietanową i obsypać uprażonymi płatkami migdałowymi.
Gotowy tort wstawić do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc.

Copyright © zacisze kuchenne