CHLEB TICINO


Chleb Ticino, to tradycyjny wypiek z włoskiej części Szwajcarii – kantonu Ticino. Ma charakterystyczny kształt i składa się z kilku bułek, które są przecięte przez środek. Jest przeznaczony do odrywania i dzielenia się nim przy wspólnym stole. Dlatego mój wypiek zabrałam na rozpoczęcie sezonu grillowego. Formą wpasował się idealnie w plenerze. Każdy odrywał swój kawałek i był tym zachwycony:-) 
Bardzo się cieszę, że Amber do majowej piekarni wybrała właśnie ten chlebek. Na pewno będę go powtarzać na każdy wypad poza dom.


Na podstawie przepisu z bloga La luna sul cucchiaio

Biga:
  • 2-3 g suchych drożdży
  • 100 g mąki pszennej typ 0
  • 50 g wody
Wszystkie składniki wymieszać i zostawić do wyrośnięcia na godzinę.
Chleb:
  • 500 g mąki pszennej typ 0
  • 5 g słodu jęczmiennego lub miodu
  • 250 g wody
  • 100 g bigi
  • 30 g oliwy z pierwszego tłoczenia
  • 7 g soli
  • mleko do posmarowania
Przygotowanie:

Do misy miksera włożyć bigę, dodać wodę i słód lub miód. Przykryć, zostawić na godzinę w temperaturze pokojowej. Następnie wymieszać hakiem do ciasta. Dodawać stopniowo mąkę i połączyć wszystko w jednolite ciasto. Dodać sól oraz oliwę i mieszać, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie.
Ciasto uformować w kulę i włożyć do wysmarowanej oliwą dużej miski. Przykryć i zostawić w temperaturze pokojowej na 6-8 godzin. Ciasto powinno podwoić objętość.
Następnie ciasto odgazować i podzielić na 10-12 równych części. Uformować bułki i ułożyć je na wyłożonej papierem blasze. Ułożyć je blisko siebie, tak aby po upieczeniu stykały się ze sobą.
Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 2 godziny. Przed pieczeniem posmarować bułki mlekiem.
Piec w 200 stopniach C przez 20-25 minut na złoty kolor.
Wyjąc z piekarnika i studzić na kratce.


Chleb Ticino na blogach:

SAŁATKA ZIEMNIACZANA Z PESTO Z CZOSNKU NIEDŹWIEDZIEGO

 


Sałatka ziemniaczana z pesto z czosnku niedźwiedziego będzie doskonała do dań grillowych. W końcu zrobiło się ciepło jak na tę porę roku przystało i sezon grillowy został rozpoczęty:-) 
Sałatka jest prosta, można ją dużo wcześniej przygotować i zapakować do słoika. Dodatkowo zabrać możemy pesto i każdy doprawi ją sobie pod swój smak.


Do mojego pesto wykorzystałam olej z wiesiołka tłoczony na zimno. Przy okazji robienia zapasów miodów  w Pasiekach Rodziny Sadowskich  natknęłam się na przeróżne oleje tłoczone na zimno: z wiesiołka, lniany, z czarnuszki i inne. Jestem nimi zauroczona. Uwielbiam ich używać zarówno w kuchni jak i dbając o ciało (  np. olej z czarnuszki  doskonale wpływa o nasze włosy). Takie tłoczone w małych manufakturach zawsze mnie zachwycają i chętnie wykorzystuje je na co dzień.


Składniki:
pesto z czosnku niedźwiedziego:
  • pęczek czosnku niedźwiedziego
  • 1/3 szkl. oleju z wiesiołka z Pasieki Sadowskich
  • sól do smaku
sałatka:
  • 2-3 średnie ziemniaki młode
  • kilka rzodkiewek
  • 2-3 ogórki małosolne
  • kawałek kapusty białej lub czerwonej
  • cebulka lub szczypiorek
  • sól
Przygotowanie:
liście czosnku niedźwiedziego umyć, osuszyć. Zalać olejem z wiesiołka, posolić i zmiksować blenderem. W razie gdy jest za gęsty dolać więcej oleju. 
Ziemniaki umyć i ugotować. Ostudzić, pokroić w plastry. Kapustę poszatkować, dodać cebulkę lub szczypiorek, posolić i zdusić rękoma, aby zmiękła. Do ziemniaków dodać pokrojone w plasterki rzodkiewki i ogórki małosolne. Wymieszać z kapustą. Dodać pesto z czosnku niedźwiedziego. Sałatkę odstawić do przegryzienia. Podawać do dań pieczonych na grillu.





Dieta dla zapracowanych - pomysły na szybkie dania

 


Ciągły bieg, brak czasu na cokolwiek, brak wytchnienia... Większość czasu spędzamy na pracy, w drodze lub na różnego rodzaju dodatkowych zajęciach. Nie mamy czasu nawet na odrobinę oddechu, a wieczorem od razu kładziemy się spać. Nie mamy więc czasu ani na odpoczynek, ani tym bardziej na samodzielnie przygotowany, pełnowartościowy posiłek. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jak bardzo negatywnie wpływa to na nasze samopoczucie, zdrowie i stan naszego organizmu. Idealną propozycją dla zapracowanych jest sok z brokuła i zakwas z czerwonych buraków, które mogą okazać się ciekawymi dodatkami do codziennych posiłków.  

Odżywianie dla zapracowanych – jak znaleźć czas na przygotowanie posiłków? 

Właściwy sposób odżywiania się to niezwykle ważny element naszego życia. Przynajmniej tak być powinno. W praktyce jednak, natłok obowiązków sprawia, że nie mamy czasu nawet na spokojnie zjedzenie posiłku, a co dopiero jego przygotowanie. Nieustanny pośpiech może sprawiać, że posiłki staną się rzadsze, a my coraz mniejszą wagę będziemy przywiązywać do ich walorów odżywczych. Wówczas bardzo często sięgamy po słodkie przekąski, fast-foody i dania gotowe, które nie zawsze są świeże. Wszystko to wpływa na pojawienie się niepożądanych kilogramów, co może wprost prowadzić do poważnych chorób.  

Nikt chyba nie zaprzeczy, że dziś jesteśmy całkowicie uzależnieni od czasu, a w zasadzie od jego braku. To właśnie ten czas, którego wciąż nam brakuje dyktuje nam zasady naszego życia. Już od najmłodszych lat uczymy się bowiem, jak mamy czerpać z dnia jak najwięcej, co często odbywa się kosztem odpoczynku.  

Czas na regenerację organizmu 

O ile w młodości organizm o wiele łatwiej i szybciej się regeneruje, wraz z wiekiem ta zdolność gwałtownie spada. Czasu nie przybywa, a wewnętrzne rezerwy naszego organizmu szybko się wyczerpują.  

Jak więc zapewnić naszemu organizmowi odpowiednią dawkę energii do codziennego funkcjonowania? Jak pomóc mu dojść do siebie i jednocześnie zapewnić mu dawkę potrzebnych składników odżywczych? 

Regularne posiłki kluczem do sukcesu 

Jednym z podstawowych grzeszków dzisiejszego świata jest nieregularność. Nie przywiązujemy wagi do tego, w jakiej częstotliwości przyjmujemy posiłki, co jest przecież niezwykle istotne. Bardzo ważne jest bowiem nie tylko zdrowe, ale i regularne odżywianie. Większość z nas nie je śniadania, a zastępuje je kawą. Po powrocie do domu fundujemy sobie zaś obfity obiad. Nie ukrywajmy – to najprostsza droga do otyłości i nadmiernych kilogramów.  

Postaraj się więc jeść regularnie. Warto postanowić sobie, że będziemy spożywać trzy główne posiłki dziennie. Nie zapominajmy także o przekąskach. Zrezygnujmy jednak ze słodyczy. Co dwie, trzy godziny warto mieć pod ręką owoce świeże lub te w formie suszonej. Dzięki temu unikniemy ataków głodu, które prowadzą do niepotrzebnego objadania się.  

*Artykuł sponsorowany

BURGERY Z BURAKA

 


Burgery z buraka są doskonałą alternatywą obiadową. Kiedy mamy chęć odpocząć od mięsa lub po prostu chcemy zjeść warzywny posiłek wegetariański, to takie buraczane kotlety świetnie się nadadzą. Pamiętam z dzieciństwa, że w piątki w domu zawsze były jarskie lub rybne dania.
Zaskoczenie smakowe było ogromne. Nawet zagorzali mięsożercy nie narzekali;-)

Składniki:

burgery z buraków:

  • 2 ugotowane buraki
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • sól, pieprz i chili do smaku
  • 1 łyżka mąki pszennej lub innej
  • 1 łyżka oleju
 bułki (około 12-15 sztuk):
  • 370 ml letniego mleka,
  • 45 g masła, roztopionego i przestudzonego,
  • 2 łyżki cukru,
  • 1 łyżeczka soli,
  • 12 g drożdży świeżych,
  • 1 jajko,
  • 560 g mąki pszennej.
+ 1 białko do smarowania,
Sezam, słonecznik, czarnuszka do posypania.

guacamole:
  • 1 awokado
  • 0,5 limonki
  • kilka gałązek kolendry
  • 1 ząbek czosnku
  • 0,5 pomidora
  • ćwiartka czerwonej cebuli
  • 1 łyżka śmietany
  • Sól
 sos:
  • 2 łyżki musztardy sarepskiej
  • 2 łyżki ketchupu
  • 2 łyżki majonezu
dodatki:
  • guacamole
  • sos
  • bułki do burgerów
  • cebula czerwona
  • rukola

Przygotowanie:

Aby przygotować bułki należy drożdże rozpuścić w mleku z cukrem. Zostawić na 10 minut. Dodać pozostałe składniki. Wymieszać i odstawić ciasto do podwojenia objętości, około 1,5 h. Po tym czasie uformować 12-15 bułeczek. Układać na blasze wyłożonej pergaminem. Lekko je rozpłaszczyć ręką. Zostawić do wyrośnięcia na około 40 minut. Białko roztrzepać i smarować pędzelkiem każdą bułkę. Posypać ziarnami. Piec do zrumienienia (około 15 minut) w 200 stop. C.

Kiedy bułki się pieką należy przygotować burgery. Wszystkie składniki wrzucamy do misy melaksera i miksujemy. Doprawiamy przyprawami. Z masy formujemy okrągłe kotlety i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Blachę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200°C, kotlety pieczemy około 30 minut, obracając je na drugą stronę w połowie czasu pieczenia.

Do guacamole należy avocado obrać, rozdrobnić widelcem, dodać sok z limonki, kolendrę i pomidora obranego ze skórki i pestek, pokrojonego w drobną kosteczkę, czosnek, oliwę, śmietanę. Doprawić do smaku.

Na końcu przygotować sos. Wymieszać wszystkie składniki i gotowe.

Bułki przekroić i podgrzać na patelni grillowej. Każdą połówkę posmarować sosem. Układać na dolną część bułki rukolę, burgery, guacamole i cebulę. Przykryć górą bułki.



PIECZONA CUKINIA Z SAŁATKĄ Z DZIKIEGO RYŻU

Pieczona cukinia z sałatką z dzikiego ryżu to moja propozycja na wiosenny lekki obiad. Pora roku jaką mamy zachęca do przygotowywania lżejszych posiłków. Świadomie wybieram w swoim menu więcej warzyw. I to one teraz grają pierwsze skrzypce w moim kuchennym zaciszu:-)
Dzisiejsza sałatka była inspirowana arabskim tabbouleh. Zastąpiłam kaszę bulgur dzikim ryżem i myślę, że fajnie się komponował z upieczoną na ostro cukinią. Tak przygotowany dodatek może również być uzupełnieniem grillowanych dań mięsnych czy rybnych. Wszystko zależy od naszych pomysłów kulinarnych:-)


Składniki:

  • 1 średnia cukinia
  • chlust oliwy z oliwek Extra Virgin
  • płatki chilli
  • sól, pieprz
  • przyprawa za'atar (niekoniecznie)

sałatka:

  • 0,5 szkl. dzikiego ryżu
  • garść rukoli
  • kilka pomidorków koktajlowych 
  • świeża mięta i natka pietruszki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek Extra Virgin
  • ocet winny lub sok z cytryny do smaku
  • sól, pieprz
  • 50 g fety

Przygotowanie:

Ryż przepłukać i gotować w 2 szklankach wody przez około 45 minut.  Przestudzić. Dodać rukolę,  pokrojone pomidorki i zioła. Doprawić oliwą, octem i przyprawami. 
Cukinię przekroić na pół, ponacinać w kratkę, posypać przyprawami i skropić oliwą. Zapiekać w 200 stop. C do zrumienienia. Na podpieczone warzywa ułożyć sałatkę. Posypać rozdrobioną fetą.



Jak długo parzyć czarną herbatę?

 


Parzenie herbaty może wydawać się prostą czynnością – wystarczy kubek lub filiżanka, gorąca woda i właśnie herbata. Warto jednak pamiętać, że na smak tego jednego z najpopularniejszych na świecie napoi ma wpływ wiele czynników, nie tylko temperatura wody czy czas parzenia, ale też np. rodzaj wody (czy jest miękka czy twarda) oraz to, czy używamy odpowiednio dużego zaparzacza. I nie zapominajmy o najważniejszym – kluczowa dla smaku jest klasa herbaty. Zapomnijmy o gorszej jakości herbatach torebkowych, zaopatrzmy się w dobrą herbatę liściastą i przyjrzyjmy procesowi parzenia, którego rezultatem będzie aromatyczny i jednocześnie przyrządzony zgodnie ze sztuką napar.

Jak parzyć czarną herbatę?

Najpierw przyjrzyjmy się naczyniom służącym do parzenia herbaty. Najlepszy do tego celu będzie dzbanek szklany, ceramiczny lub żeliwny, tradycyjnie okrągły i pękaty, choć na rynku dostępne są również uniwersalne dzbanki do kawy i herbaty kształtem przypominające walec. Najważniejsze, żeby dzbanek wyposażony był w zaparzacz, czyli sitko na susz herbaciany. Teraz wystarczy już tylko przelać napój do gustownej filiżanki i możemy delektować się pełnią smaku i aromatu.

Jeśli chcemy przygotować mniejszą ilość lub jeśli po prostu wolimy pić z kubka, zaopatrzmy się w odpowiedni, czyli z zaparzaczem – jeśli zaparzacza nie ma w zestawie, zawsze możemy dokupić go osobno.

Mamy już odpowiednie naczynie i dobrej jakości herbatę. Co dalej? Pamiętajmy, że na każde 200 ml naparu powinniśmy zużyć około 2 g suszu, a woda do parzenia czarnej herbaty powinna być tzw. „białym” wrzątkiem w temperaturze 95 stopni – białym, bo przez dużą liczbę maleńkich pęcherzyków powietrza woda wydaje się mieć biały kolor. Jeśli chcemy podkręcić moc naszej herbaty, dodajmy więcej suszu (nawet 4 g na 200 ml), ale nie wydłużajmy czasu parzenia! Oto, dlaczego czas parzenia jest niezwykle istotny.

Dlaczego długość parzenia jest istotna?

Długość parzenia herbaty to obok odpowiedniej temperatury wody najważniejszy parametr. Podczas parzenia herbaty do naparu przechodzą wszystkie nuty zapachowe i smakowe.Przy zbyt długim parzeniu wydzielają się garbniki, które mogą nadawać wrażenia intensywnej gorzkości naparu. Dłuższe parzenie herbaty nie sprawi zatem, że będzie ona mocniejsza, tylko bardziej gorzka, a przez to mniej smaczna.

Ile czasu parzyć czarną herbatę?

Ważne, by nie trwało to zbyt długo – co do zasady powinny to być maksymalnie 5 minut, oczywiście w zależności od gatunku herbaty oraz tego, czy jest to pierwsze, czy kolejne parzenie (tak, określone odmiany herbaty możemy parzyć wielokrotnie, w określony sposób, nie tracąc przy tym ich walorów!).  Czasem parzenia warto się bawić. Można zrobić sobie dzień degustacyjny i tą samą herbatę zaparzyć na wiele możliwości (krócej, dłużej) – będziemy zaskoczeni jak bardzo zmienia się smak. Oczywiście najlepsza herbata, to taka, która nam smakuje.

Gdzie kupić dobrą czarną herbatę?

Teraz, kiedy już wiemy jak długo parzyć czarną herbatę i, jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy, nie pozostaje nam nic innego jak wybrać się do sklepu po odpowiedniej jakości susz. Omijajmy markety, drogerie czy stoiska – oferowane tam herbaty zwykle są torebkowane, co obniża ich jakość. Czarną herbatę najlepiej nabyć w miejscu, które zagwarantuje jej dobrą jakość. Takim miejscem jest tradycyjna herbaciarnia Five o’clock, oferująca najwyższejjakości herbaty czarne, zakupić je możecie zarówno w sklepie internetowym, jak i salonach stacjonarnych, które pomimo pandemii pozostają otwarte.

*Artykuł sponsorowany

SER Z JOGURTU LABNEH

 

Ser z jogurtu labneh to tak naprawdę odcedzony jogurt. Konsystencją przypomina twarożek. Im dłużej ścieka tym jest twardszy. Możemy go doprawić dowolnie ulubionymi przyprawami czy zamarynować w oliwie. Naprawdę możliwości jego wykorzystania jest mnóstwo.
W naszym domu twarożki smakowe mają duże wzięcie. Labneh ma bardzo delikatny smak i dzieci go uwielbiają. 



Składniki:
  • 2 duże gęste jogurty po 400 g (użyłam greckiego)
  • 1 łyżeczka soli
  • świeże lub suszone zioła
  • oliwa
Przygotowanie:

Jogurty wymieszać z solą. Durszlak wyłożyć gazą metrową lub pieluszką tetrową. Na gazę wylać jogurt. Zawinąć i złapać na górze gumką recepturką. Durszlak przełożyć do miski i całość włożyć do lodówki na około 24 h lub dłużej - do 3 dni (w zależności jaką konsystencję chcemy uzyskać). Co kilka godzin odciskać serek. Dodać zioła wg uznania do twarożku. Można również robić malutkie kuleczki i obtaczać w suszonych ziołach. Zalać je oliwą, którą potem możemy wykorzystać do sosów.






SERNIK NA SPODZIE BROWNIE


Sernik na spodzie brownie jest najszybszym i najmniej wymagającym naszej pracy deserem. Dlaczego? Otóż przygotowanie go zajmuje naprawdę 5 minut. Spód tylko wcześniej zapiekamy 10 minut. Wszystko wrzucamy do blendera i już:-) Nie musimy mieć składników w temperaturze pokojowej, nie ubijamy osobno białek...Wypatrzyłam sposób na sernik z blendera u Oli z bloga Cztery fajery. Metoda na tyle przypadła mi do gustu, że jak na razie ciągle ją wykorzystuję, gdy  tylko mam w planie upieczenie sernika.



Składniki:
spód:
  • 80 g czekolady gorzkiej
  • 60 g masła
  • 1 łyżka ksylitolu lub cukru
  • 1 jajko
masa serowa:
  • 1 kg sera z wiaderka
  • 6 jajek
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 szkl. ksylitolu lub cukru
  • 200 g miękkiego masła
  • cukier waniliowy
  • pół łyżeczki mielonego kardamonu
Przygotowanie:

Czekoladę stopić z masłem na kąpieli wodnej. Dodać ksylitol. Gdy masa nie jest gorąca dodać jajko i wymieszać rózgą. Wylać na tortownicę  (24 cm) wyłożoną papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stop. C. Zapiekać 10-15 minut. W tym czasie składniki na masę serową umieścić w blenderze. Miksować dosłownie chwilę do jednolitej masy. Wylać na podpieczony spód. Wylewając masę najlepiej podstawić łyżkę, żeby po niej masa powoli spływała. Unikniemy w ten sposób uszkodzenia spodu.  Piec sernik w 170 stop. C 60-70 minut. Na dnie piekarnika postawić naczynie z wodą.  Pozostawić sernik do wystygnięcia w uchylonym piekarniku.



TARTA BEZGLUTENOWA Z KREMEM KOKOSOWYM Z AWOKADO, MATCHA I LIMONKĄ

 

Tarta bezglutenowa z kremem kokosowym z awokado, matcha i limonką to moja propozycja na deser wiosenny. Mam nadzieję, że taki pomysł świąteczny przypadnie Wam do gustu, choć smak jest dość specyficzny przez zawartość zielonej herbaty.  Kolor zielony pięknie się prezentuje, limonkowy smak orzeźwia, a konsystencja kremowa rozpływa się w ustach. Dla mnie rewelacja!


Inspirację zaczerpnęłam od Sarah. Tu po moich zmianach.
Składniki:
spód:
  • 80 g czekolady gorzkiej
  • 60 g masła
  • 1 łyżeczka kakao
  • 1 jajko
krem:
  • 0,5 szkl. śmietanki kokosowej (śmietanki tylko z puszkowanego pełnotłustego mleka kokosowego), schłodzonej przez co najmniej dwie godziny 
  • 2 dojrzałe awokado
  • ⅓ szklanki syropu klonowego
  • ⅓ szklanki soku z limonki (z 2-3 limonek) 
  • skórka ze startej limonki
  • 1 łyżka proszku matcha
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 0,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli 
+ kakao, orzechy, czekolada i wiórki kokosowe do dekoracji

Przygotowanie:

Czekoladę podgrzewać z masłem na kąpieli wodnej do rozpuszczenia. Dodać kakao. Gdy masa nie jest gorąca dodać jajko i wymieszać rózgą. Wylać na formy do tart (moje były 4 małe o średnicy około 10 cm). Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stop. C.  Zapiekać 10 minut.
Dodać wszystkie składniki kremu do blendera o dużej mocy lub robota kuchennego i zmiksować na puree, aż będzie całkowicie gładki. Krem wyłożyć na upieczone spody i schłodzić przez co najmniej 2 godziny w lodówce. Udekorować sypkim kakao, wiórkami kokosowymi, posiekanymi orzechami i czekoladą. 
Uwaga:
*Zamiast 4 małych foremek do tarty można użyć jedną dużą.
*Krem od razu po zrobieniu był gorzkawy (od macha lub limonek), jednak po schłodzeniu gorycz zupełnie zniknęła.





ŻEBERKA BBQ Z WOLNOWARU

 

Żeberka BBQ z wolnowaru to u nas już stały punkt programu. Mamy kilka ulubionych dań, które przygotowuję metodą slow cooking. Nawet już nie będę próbować ich inaczej przyrządzać.  A żeberka tak zrobione to prawdziwe "niebo w gębie". Polecam gorąco!
I już chyba o tym wiecie, że wolnowar uzależnia;-) Ale jak tego nie wykorzystywać skoro jedzenie samo się robi...



Składniki:
  • 1,5 kg żeberek wieprzowych
  • olej
  • sól morska
  • pieprz czarny mielony
  • 1 cebula posiekana
Sos barbecue:
  • 100 - 200 ml bulionu
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka musztardy
  • 100 ml passaty pomidorowej
  • 2 łyżeczki sosu worcestershire 
  • 2 goździki
  • 100 ml wina czerwonego wytrawnego
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • 1 świeża papryczka chili posiekana (można użyć w proszku wg uznania) 
  • 1 łyżka papryki wędzonej
Przygotowanie:

Żeberka poporcjować, przyprawić z obu stron solą i pieprzem i podsmażyć na oleju do zrumienienia. Cebulę rozsypać na dno misy wolnowaru. Na nią wyłożyć podsmażone mięso. Połączyć wszystkie składniki sosu barbecue i porządnie wymieszać. Zalać  sosem mięso. Nastawić wolnowar na poziom LOW na 8h. Można żeberka przygotować również w piekarniku.




PIECZARKI Z GREMOLATĄ Z WOLNOWARU

 Wpis powstały we współpracy partnerskiej.



Pieczarki z gremolatą z wolnowaru, które przygotowałam mogą być  przystawką lub dodatkiem do dania głównego. Bardzo lubię przygotowywać potrawy, które nie wymagają ode mnie stania przy garach.  Od kiedy mam wolnowar jestem niemal uzależniona od przygotowywania jedzenia w ten sposób. 
W ramach współpracy partnerskiej z firmą Crock Pot otrzymałam tym razem model w wersji mini, który idealnie nadaje się do gotowania małych porcji. W przypadku kiedy chcemy ugotować obiad dla jednej lub dwóch osób to naprawdę świetne rozwiązanie. Obecnie jestem na diecie i gotuję osobno dla siebie. Z tym małym pomocnikiem to naprawdę bardzo wygodne.
Pieczarki przyrządzone w wolnowarze były smaczne i niezwykle aromatyczne. Gar całą robotę wykonuje za nas. My ograniczamy naszą czynność do wsadu głównych składników i przypraw. Bardzo mi się podoba...:-)



Składniki:
  • kilkanaście dużych pieczarek
  • ulubiony ser (feta, cheddar, halloumi)
  • sól, pieprz
  • olej do wysmarowania formy
gremolata:
  • pęczek natki pietruszki
  • skórka ze startej cytryny
  • 2 ząbki czosnku
Przygotowanie:

Pieczarki oczyścić i odciąć trzonki. Przygotować gremolatę. Natkę posiekać. Wymieszać z posiekanym czosnkiem i startą skórką z cytryny. Dno formy wolnowaru wysmarować olejem. Każdą pieczarkę przyprawić solą i pieprzem. Wypełnić kapelusze gremolatą. I włożyć po kawałeczku sera. Ułożyć w garze pieczarki. Nastawić wolnowar na poziom High na 3h. Po tym czasie można pieczarki chwilkę zapiec w piekarniku pod grillem, żeby ser się zarumienił. Posypać całość natką pietruszki.
Pieczarki można upiec też metodą tradycyjną w piekarniku. 


Korzystanie z wolnowarów ma wiele zalet. Zacznę od tego, że są bardzo wygodne, oszczędne, a przygotowywane dania są smaczne i zdrowe. Niska temperatura gotowania nie przekracza 100 stop. C, więc potrawy nie przypalają się.  Można z powodzeniem przygotować dania fit bez dodatku tłuszczu. Wbrew pozorom charakteryzują się dużo mniejszym niż w przypadku tradycyjnych metod gotowania zapotrzebowaniem na energię elektryczną.




Najlepsze ciasto czekoladowe


Najlepsze ciasto czekoladowe, to chyba jedno z najczęstszych haseł wpisywanych w wyszukiwarkę internetową.  Robiłam takich ciast wiele, ale zawsze szukałam czegoś idealnego. Każde było dobre jednak, jak dla mnie, dalej  nie takie najlepsze.  I w końcu znalazłam:-). Do tego cudownego deseru użyta jest kawa, która wzmacnia intensywny smak czekolady. Ma niewyobrażalny  smak i piękny miękisz.
W oryginale jest to tort Beatty’s Chocolate Cake Iny Garten. Pochodzi z książki "Barefoot Contessa in home". Ja wykorzystałam przepis tylko na ciasto, bez przekładania kremem. 
To co jest ktoś chętny do wypróbowania najlepszego czekoladowego ciasta na świecie?;-) Dodam od siebie, że jest bardzo proste w wykonaniu.




Składniki:
ciasto:
  • 1 i 3/4 szklanki mąki uniwersalnej lub mąki tortowej
  • 2 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki  kakao w proszku
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 szklanka maślanki
  • 1/2 szklanki oleju roślinnego
  • 2 duże jajka o temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 filiżanka świeżo parzonej gorącej kawy
polewa:
  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 100 g śmietany 30%tł. lub 36%tł.
Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 180 stop. C.
Do misy miksera wsypać przesianą mąkę, kakao, sodę oczyszczoną, proszek i sól.  Następnie dodać cukier i krótko wymieszać do połączenia. W osobnej misce lekko ubić maślankę, olej, jajka i wanilię. Podczas gdy mikser pracuje wolno, dodać mokre składniki do suchego i krótko wymieszać, aż się połączą. Następnie wlać filiżankę gorącej kawy i lekko wymieszać. Masę wlać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (moja miała średnicę 25 cm). Piec ciasto przez około 35 - 55 minut, do tzw. suchego patyczka.  W razie potrzeby ciasto przykryć luźno folią aluminiową po około 20 minutach pieczenia, aby zapobiec nadmiernemu zrumienieniu.
Ostudzić ciasto na kratce. W tym czasie przygotować polewę czekoladową. W tym celu wlać do garnka śmietanę i podgrzać ją mocno. Dodać połamaną czekoladę. Mieszać do połączenia składników. Kiedy czekolada się rozpuści to od razu zdjąć garnek z palnika. Przestudzić. Polewę rozsmarować na cieście. Można wygładzić nożem lub zrobić takie esy floresy. 
Jeśli ktoś chciałby zrobić tort, wówczas ciasto należy piec w dwóch mniejszych tortownicach ( o średnicy 22 cm). 








Printfriendly

Copyright © zacisze kuchenne