LADENIA - GRECKI PLACEK

Ladenia - grecki placek

Grecka pizza bez sera  

 

Ladenia - grecki placek drożdżowy, często nazywany grecką pizzą bez sera. Składa się z chlebowego ciasta obficie polanego oliwą z oliwek, na którym układa się dojrzałe pomidory, cebulę oraz zioła, takie jak oregano czy mięta.  Jest doskonała jako samodzielna przekąska lub może być dodatkiem do grilla, zastępując pieczywo. 

Przepis pochodzi z książki Bartka Kieżuna "Mąka górą! wypieki z krajów śródziemnomorskich".

Ladenia - grecki placek - Składniki:

  • 140 g mąki tortowej
  • 150g semoliny
  • 3,5 g suchych drożdży ( dałam 12 g świeżych) 
  • 125 ml letniej wody
  • 25 ml oliwy extra vergine
  • 1 cebula czerwona
  • kilkanaście pomidorków koktajlowych
  •  2 łyżki kaparów
  • 1 łyżka oregano
  • sól morska
  • dodatkowo 50 ml oliwy extra virgine

 Ladenia - grecki placek - Przepis:

 W misce wymieszać obie mąki, drożdże i odrobinę soli. Dolać wodę i oliwę. Wyrobić ciasto. Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia, aby podwoiło dwukrotnie swoją objętość. Gdy ciasto wyrośnie uformować placek w prostokąt 25x35 cm. Na cieście ułożyć pomidorki, cebulę pokrojoną w ósemki lub piórka. Całość posypać kaparami, oregano i solą. Skropić oliwą. Piec do zrumienienia w 200 stop. C.

SAŁATKA Z OGÓRKA, OLIWEK I CEBULI NA SOSIE Z FETY

Sałatka z ogórka, oliwek i cebuli na sosie z fety 

Prawie jak sałatka grecka 


Sałatka z ogórka, oliwek i cebuli na sosie z fety, smakuje prawie jak sałatka grecka. Tylko inaczej podana, ale smaki greckie przeważają. 

Sałatka z ogórka, oliwek i cebuli na sosie z fety - Składniki:

  • 100 g greckiego sera feta 
  • 1-2 łyżki jogurtu naturalnego 
  • skórka z cytryny
  • pieprz 
  • 2 ogórki gruntowe 
  • pół czerwonej cebuli
  • 1-2 łyżki oliwek calamata bez pestek 
  • 1 łyżka natki pietruszki
  • sos:
  • 50 ml oliwy Extra Virgin
  • 1 łyżeczka miodu 
  • 1 łyżeczka Dijon
  • sól
  • odrobina octu winnego

Sałatka z ogórka, oliwek i cebuli na sosie z fety  - Przepis:

Fetę rozdrobnić widelcem. Dodać jogurt, skórkę z cytryny i pieprz. Wymieszać. Przełożyć na talerz. Rozsypać rozdrobnione ogórki, cebulę pokrojoną w piórka, oliwki, natkę pietruszki. Z podanych składników zrobić sos w słoiczku, mieszając energicznie. Polać sałatkę. Podawać z pieczywem. 



 

FETA ZAPIEKANA Z FIGAMI I PISTACJAMI

Feta zapiekana z figami i pistacjami

Najlepsza przystawka z fety, fig i pistacji 


Feta zapiekana z figami i pistacjami to świetna przystawka na imprezę, kolację dla dwojga czy na babskie spotkanie do winka... Słony ser fajnie się uzupełnia ze słodkimi owocami. A chrupiące orzechy zmieniają teksturę potrawy i doznania smakowe. Tak lubię i polecam w tym zestawieniu!

Feta zapiekana z figami i pistacjami - Składniki:

Feta zapiekana z figami i pistacjami - Przepis:

Wlać oliwę na dno naczynia do zapiekania Położyć fetę. Figi pokroić w kostkę większą, rozsypać na fecie. Posypać wg uznania płatkami chili. Orzechy posiekać i posypać na wierzchu. Chlusnąć oliwą i polać miodem. Zapiekać około 20 minut w 180 - 200 stop. C. Podawać z grzankami lub krakersami.



KORECZKI Z OGÓRKA, ARBUZA, OLIWEK I FETY

Koreczki z ogórka, arbuza, oliwek i fety 

Letnie szaszłyki na imprezę 


Koreczki z ogórka, arbuza,oliwek i fety są doskonałą  przegryzką na imprezie. Prezentują się pięknie, robi się je błyskawicznie. I możemy dokładać ulubione składniki jak np. różne rodzaje oliwek, listki ziół... Słowo, że zrobią wrażenie na gościach:-)

Składniki:

  • 1 długi ogórek zielony
  • ser feta
  • arbuz
  • oliwki kalamata
  • świeże listki bazylii lub mięty
  • pieprz
  • oliwa lub sos winegret do polania (można pominąć)
Przygotowanie:

Ogórka pokroić wzdłuż nożykiem do warzyw. Fetę i arbuza pokroić w kostkę. Jeśli oliwki mają pestkę, to przed nadzianiem wyciągnąć ją.  Nabijać na szpadki do koreczków ogórka w harmonijkę, a pomiędzy nabijać fetę, arbuza, listki ziół i oliwki. Doprawić i skropić oliwą lub sosem winegret. Schłodzić w lodówce przed podaniem.




SAŁATKA Z BURAKIEM I PIECZONĄ FETĄ

Sałatka z burakiem i pieczoną fetą

Przepyszna sałatka grecka 


Sałatka z burakiem i pieczoną fetą, to mój faworyt ostatnich dni. Orzeźwiająca dzięki sałacie i ogórkowi. Doskonale wyważone dodatki. Dla mnie jest hitem i będę ją robiła naprawdę często. 

W tym roku mam zaplanowane wakacje w Grecji, na Santorini.  Najlepsza oliwa, pyszny jogurt, oliwki kalamata, ser feta do wszystkiego... Głośno przełykam ślinę na samo wspomnienie:-)  Już się nie mogę doczekać naszej wyprawy, smaków i słońca.

Tymczasem zapraszam na prawdziwą ucztę. Mówię Wam - niebo w gębie!

Przepis pochodzi z książki "Kalimera. Grecka kuchnia radości." - Dionisos Sturis.

Składniki: 

  • ulubiona sałata (3-4 garście)
  • 1 gruby plaster fety (200 g)
  • 1 burak pieczony lub gotowany 
  • 1/2 ogórka zielonego
  • 1 łyżeczka kaparów 
  • 3 łyżki oliwek 
  • 1 łyżeczka pieprzu marynowanego
  • suszone oregano 
  • 2 łyżki uprażonych orzeszków piniowych
  • 1 łyżeczka sezamu
  • sól, pieprz 
  • oliwa do skropienia fety

sos:

  • 3-4 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 2 łyżeczki octu balsamicznego
  • 1 łyżka miodu

Przygotowanie:

Fetę skropić oliwą i posypać sezamem. Zapiekać do zrumienienia w 200 stop. C. W misce wymieszać sałatę, dodać ogórka pokrojonego w półplasterki, oliwki, kapary i pieprz. Przygotować sos z podanych składników. Najlepiej wymieszać w słoiczku, energicznie potrząsając.  Polać nim sałatę. Na wierzch ułożyć fetę i kawałki buraka. Posypać orzeszkami i suszonym oregano.



FAVA - GRECKI DIP Z GROCHU

Fava -grecki dip z grochu

Pasta z grochu do pieczywa

 

Fava - grecki dip z grochu, który szybko można przygotować na spotkanie z przyjaciółmi czy jako dodatek do letniej kolacji przy winku. Przepis bardzo prosty i smaczny. Polecam!

Składniki:

  • 200 g grochu żółtego łuskanego
  • 1 cebula
  • 1 marchewka
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 listki laurowe,
  • sól, sok z cytryny
  • Oliwa

Przygotowanie:

Groch najpierw przepłukać i wymoczyć przez 3h. Na oliwie podsmażyć cebulę, marchew i czosnek pokrojone w plasterki. Wrzucić groch, listki laurowe i zalać całość wodą, aby przykryła wszystko. Gotować do miękkości grochu. Następnie zblendować całość. Doprawić solą i sokiem z cytryny. Podawać favę polaną oliwą, z oliwkami, kaparami lub ostrą papryką.



SAŁATKA POMIDOROWA Z ARBUZEM I SEREM HALLOUMI

 Wpis powstał w ramach współpracy partnerskiej 

Sałatka pomidorowa z arbuzem i serem halloumi jest dla mnie wspomnieniem najlepszych wakacji spędzonych w Grecji...Pamiętam jak na którymś pobycie All Inclusive nie mogłam już nic przełknąć wchodząc do hotelowej restauracji, to takie połączenie uratowało mi życie. Też tak macie? Mi po 2 dniach wakacji wszystko rośnie  w buzi, nie mogę znieść mieszanki zapachów różnych potraw. Oczy uciekają od przepełnionych półmisków, nos odrzuca wszystkie przyprawy...Jedynym rozwiązaniem jest przygotowanie sałatki z surowych warzyw, samemu ich doprawienie i ucieczka w odosobnione miejsce, najlepiej na tarasie. Jestem jakiś dziwoląg;-) I potem tak przez następne dni do zakończenia pobytu jem tylko to. Oczywiście zjedzenie w lokalnych restauracjach wchodzi w rachubę. I to bardzo wchodzi;-) Tylko hotelowy wikt mnie odrzuca.

Wracając do sałatki zamiast halloumi wtedy użyłam fety. Można dodać ulubiony ser. Latem kiedy nie mam ochoty na robienie obiadu i stania w upalne dni przy kuchni, to sięgam po pomidory, które w tym okresie smakują najlepiej. W połączeniu ze słodkim arbuzem i słonym serem, skropione chlustem pysznej greckiej oliwy i odrobiną octu pomidorowego, to 'niebo w gębie' - mówię wam:-)


Tym razem moim odkryciem, użytym do tej sałatki, okazał się żywy, niefiltrowany ocet pomidorowy z Jasiowej Piwniczki. Jest bardzo aromatyczny i delikatny, a smak ma słodkawy, z wyraźnymi nutami pomidora malinowego. Idealnie pasuje do warzyw.

Składniki:

  • po kilka  pomidorów różnego koloru i gatunku
  • 1 cebula czerwona
  • kilka plastrów arbuza
  • 150 g sera halloumi 
  • oliwa z oliwek extra virgin ( u mnie  z oliwek kalamata),
  • ocet pomidorowy
  • suszone oregano
  • sól, pieprz
  • posiekane listki natki pietruszki
Przygotowanie:

Pomidory pokroić w bardzo grubą kostkę, albo połówki gdy są mniejsze. Cebulę pokroić w piórka. Dodać obranego arbuza w dużych kawałkach. Ser pokroić w plastry i podsmażyć na patelni grillowej.  Wymieszać pomidory z cebulą, natką pietruszki i arbuzem. Doprawić  solą, pieprzem, skropić octem pomidorowym i polać oliwą. Na wierzchu ułożyć plastry sera halloumi, posypać oregano i dodatkowo polać oliwą.




SAŁATKA GRECKA


Czytałam ostatnio wywiad z  Grekiem, właścicielem restauracji El Greco w Gdyni, o produktach i potrawach greckich w naszym kraju. Powiedział on: "hitem jest jednak sałatka grecka, którą znajdziemy zarówno w menu małych barów, jak i eleganckich restauracji. - To takie proste, a Polacy wciąż przygotowują ją nie tak, jak powinni - a przepis jest bardzo prosty: pomidor, ogórek, papryka, cebula, ciemne oliwki, oryginalna feta, sól i oregano, skropione dobrej jakości oliwą. A i warzywa powinny być grubo krojone.  Nie powinno być w niej z pewnością sałaty, ani tym bardziej kapusty pekińskiej, używanych w Polsce jako wypełniacze. W sałatce greckiej nie powinno być też kukurydzy, czy sosów na bazie czosnku. Często używa się też zielonych oliwek, co jest błędem. Jeśli oliwki, to tylko ciemne, najlepiej z pestką."

Niedawno byłam na wypadzie rodzinnym w domu moich dziadków. Mieliśmy po latach wakacyjny zjazd wielopokoleniowy. Zarządzono do kolacji zrobienie sałatki greckiej. Każda z cioć dołożyła coś od siebie - jedna sałatę, druga sos winegret:-)
Dlatego dzisiejszą sałatkę grecką dedykuję właśnie im:-)

Pasta z ciecierzycy i suszonych pomidorów


Czy macie czasami tak, że lubicie osobno coś, co razem daje mix niejadalny?
Ja tak mam z ciecierzycą i pastą tahini...Takie połączenie smakowo mi zupełnie  nie leży. 
A osobno to zupełnie inna bajka;-)
Dlatego szukałam alternatywy dla pasty z ciecierzycy. I z pomidorami pasuje idealnie.
Niebo w gębie:-)

Halloumi grillowany na rukoli


Córka wróciła do domu po sesji i tak żeśmy się gościły z okazji rozpoczęcia wakacji.
W mojej sałatce pokazuję jak można wykorzystać relish truskawkowy (klik), który zrobiłam w poprzednim poście.
Oj tak sos słodko-ostry idealnie pasuje do słonego sera. Niebo w gębie:-)

Grillowana ośmiornica


Jedzenie grillowanej ośmiornicy kojarzy mi się tylko z przyjemnym okresem -
albo wakacjami w Chorwacji, albo pobytem u przyjaciółki w Warszawie.
Tam kosztowałyśmy idealnie przyrządzoną w greckiej restauracji:-)
Każda była wyśmienita:-)
Postanowiłam odtworzyć smak.
I udało się:-)

Rożki z botwinką, szpinakiem i fetą w cieście filo (Spanakopita)


Wprawdzie spanakopita jest tylko ze szpinakiem.
Jednak dodatek botwinki, moim zdaniem, bardzo tu pasował.
Mam nadzieję, że Greków nie urażę stosując tę nazwę po modyfikacji użytych składników;-)
Zostałam obdarowana pełną siatką działkowej botwinki i coś trzeba było z nią robić;-)
Czekałam na odwiedziny dziewczyn i pomyślałam, że taka przekąska będzie idealna na letni babski wieczór... 
Rożki dodaję do akcji na FB Błyskawiczne piątki

Gyros z polędwiczki wieprzowej z pitą i tzatzikami


Bardzo lubię kuchnię grecką. Smakowo bardzo mi ona pasuje. 
Nie bez znaczenia jest fakt, że kojarzy mi się z samymi przyjemnościami związanymi z urlopem.
Dzisiejsze danie przygotowane jest od podstaw, nawet chlebek grecki pita zrobiony samemu;-)
Często posiłkuję  się gotowymi, zwłaszcza w pośpiechu na co dzień, ale uwierzcie mi - to nie to samo.
Zupełnie nie...
 Już kiedyś robiłam chlebki pita pieczone (klik),
z kieszenią w środku, ale ten jest bardziej płaski i miękki, smażony na patelni.
Pozwala finalnie zrolować składniki gyrosa.

Sałatka gyros


Po raz pierwszy zaserwowała nam ją moja córka. 
Było to ładnych parę lat temu. 
Miała w gimnazjum zajęcia kulinarne 
i chciała się bardzo pochwalić nabytymi umiejętnościami. 
Raczej omijała kuchnię szerokim łukiem, więc przystaliśmy z entuzjazmem na ten Jej nagły zryw;-)
 Od tamtego dnia od czasu do czasu pojawia się u nas na stole. 
Pewnie znana większości, ale tak ku przypomnieniu;-)




Składniki:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka,
  • 1 puszka kukurydzy,
  • 4-5 ogórków korniszonów,
  • 1 cebula czerwona,
  • pół średniej kapusty pekińskiej,
  • majonez, jogurt naturalny, kechup,
  • 1 łyżka oleju rzepakowego,
  • sól, pieprz, oregano.

Przygotowanie:

Mięso z kurczaka umyć, wysuszyć i pokroić w paski lub kostkę. Mięso zamarynować w oleju, z solą, pieprzem i oregano. Odstawić na minimum 0,5 h. Na rozgrzanej  patelni podsmażyć mięso. Pokroić w kostkę cebulę, ogórki, poszatkować kapustę. Majonez wymieszać z jogurtem wg uznania (może być sam majonez). Układać warstwowo w kolejności: mięso, cebula, sos majonezowy, kukurydza, ogórki, kechup, kapusta. Sosu majonezowego i kechupu dać tyle, aby pokryło 1 warstwę. Odstawić do lodówki na minimum 0,5 h.
 

Tzatziki


Tzatziki to kremowy grecki sos jogurtowy, ostry dzięki dodatkowi czosnku i orzeźwiający od świeżego ogórka. Można go modyfikować na wiele sposobów. Bardzo uniwersalny, może być dodatkiem do grillowanych mięs i warzyw, do sałatek, do smażonych lub pieczonych kalmarów. 
Mam z nim związany zabawny incydent i to był mój "pierwszy raz".... Zaproszono mnie do bardzo eleganckiej greckiej restauracji. Były to czasy dość odległe, gdzie dopiero następował wysyp knajp różnych narodowości. Brak znajomości innych kuchni oprócz naszej rodzimej  skutkował tym, że byłam wielce poszkodowana w smakowaniu rarytasów greckich. Mianowicie dostając do ręki menu, wybór mój padł na egzotycznie brzmiącą  potrawę TZATZIKI:-) Jakież było moje rozczarowanie z przyniesionej przez kelnera miseczki sosu, gdzie pozostali współbiesiadnicy zadowoleni  pałaszowali pysznie wyglądające szaszłyki drobiowe i grillowane owoce morza...Na pytanie dlaczego tylko takie danie zamówiłam, odpowiedziałam, że ja wcale nie byłam głodna i to mi w zupełności wystarczy...;-)




Podaję przepis na klasyczny sos tzatziki, ale można go urozmaicać, jak np. tutaj podałam.

Składniki:
  • 100 ml jogurtu greckiego,
  • 1 ogórek wężowy,
  • 1-2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek extra virgin,
  • 1 łyżeczka octu z białego wina lub soku z cytryny,
  • sól, pieprz.
Przygotowanie:

Ogórek zetrzeć na tarce jarzynowej, posolić i na chwilę odstawić. Odsączyć wodę i sam miąższ połączyć z jogurtem. Dodać zmiażdżony czosnek, oliwę, ocet. Wymieszać z jogurtem, doprawiając solą i pierzem. Przed podaniem schłodzić w lodówce.








Chlebek pita


Moja córka zawsze zapytana, co chce na obiad - odpowiada pitę. W sumie, to nie powinnam już nawet pytać. Mam w zapasie w spiżarce kilka w razie "W". Choć muszę przyznać, odkąd spróbowałam sama upiec pity sugerując się propozycją dziewczyn z Tapendy, gotowe leżą i nie wiem czy im termin ważności już nie minął...Wszyscy już chcą tylko tych swoich;-) Można je napakować dodatkami, jakimi sobie zażyczymy i jakie lubimy, ale też można ją zgrillować i podać jako pieczywo do mięs lub dipów. Gwarantuję, że jeśli się skusicie to już będziecie do nich wracać ciągle i ciągle;-)



Przepis podaję za dziewczynami z Tapendy:

Składniki:*  
  • mąka pszenna typ 550- 250 g
  • woda- 200 ml
  • olej- 20 ml
  • świeże drożdże - 15 g
  • sól- 5 g
  • cukier- 5 g  
* 6 sporych chlebków

Przygotowanie:

Drożdże rozpuścić w 1/3 ilości wody z dodatkiem cukru,  dodać przesianą mąkę, sól i oliwę. Wymieszać dodając resztę wody. Krótko wyrabiać ciasto do połączenia się składników. Ciasto umieścić w misce, wierzch ciasta posmarować olejem. Całość szczelnie przykryć folią spożywczą i pozostawić do wyrośnięcia przez ok. 30 minut. Wyrośnięte ciasto wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę, podzielić na porcje. Każdą porcję ciasta odgazować, czyli złożyć na przykład jak kopertę, a następnie zrolować. Chlebki przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na 20 minut. Po tym czasie, każdą porcję ciasta rozwałkować na grubość ok. 2-3 mm. Chlebki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia przez kolejne 20 minut. Rozgrzać piekarnik do temperatury 240 stopni. Chlebki piec przez 6- 7 minut,  pieczenie statyczne. Charakterystyczna dla tego przepisu kieszonka, powinna się utworzyć w ok. 3 minucie pieczenia. 

Porady:Jeśli chlebki Pita nie zostaną od razu skonsumowane, z bardzo dobrym skutkiem, można je przechowywać w zamrażarce. 







Restauracja Meltemi w Warszawie


Agnieszka Kręglicka, odkąd pamiętam, była moim guru kulinarnym  i przewodnikiem  duchowym, który mi otwierał bramy kuchennego świata.  Dzięki cyklicznym felietonom w Wysokich Obcasach chłonęłam Jej  filozofię kulinarną. Czekałam z niecierpliwością na kolejny artykuł , który ukazywał się w gazecie  co drugi tydzień. Dzięki Niej włoskie piramidki z bakłażana smakują każdemu, któremu je zaserwuję, a  prawdziwki z gremolatą połechtały niejedno podniebienie moich gości.  Tak naprawdę zapoczątkowała moją kulinarną przygodę, którą teraz dzielę się z innymi. Choć nie ukrywam, że  „ojców” mojej pasji było więcej;-)
Chciałam skonfrontować moje oczekiwania i wyobrażenia z rzeczywistością i przy okazji pobytu w Warszawie na warsztatach czekoladowych w lutym, namówiłam znajomych, aby udać się do jednej z restauracji Kręglickich. Wybór Meltemi był zupełnie przypadkowy. Zaskoczyło mnie jej położenie na środku osiedla.  Mieliśmy trudności z zaparkowaniem auta, a parkingu strzeżonego w bliskiej okolicy nie ma.  Przezornie zrobiliśmy rezerwację  stolika na daną godzinę.  I jak się później okazało większość miejsc miało takową rezerwację.  W restauracji  jest dość głośno i gwarno, ale nie za sprawą greckiej muzyki, a dziecięcych odgłosów, bo tawerna  ma status przyjaznej dzieciom. W weekendy często  są tam organizowane urodziny i chrzciny, jest animacja dla najmłodszych. Świetne rozwiązanie dla tych rodziców, którzy chcą przez chwilę posiedzieć przy stoliku bez swych pociech. Czyli warto się na to przygotować wybierając to miejsce;-)




Pierwsze wrażenie - wnętrze w iście nadmorskich klimatach i z  akcentami typowymi do uwiarygodnienia ich greckości;-). Dość surowy i oszczędny wystrój  bardziej przypominający grecką tawernę, ale estetyka jest rzeczą umowną i nie każdemu jednakowo wszystko musi się podobać;-) Widocznie tak chcieli to pokazać właściciele. I nie mnie to oceniać. Bardziej interesowała mnie zawartość karty;-).

Obsługa bardzo sprawna i pomocna, szybka i uśmiechnięta. Na naszą prośbę na zamianę stolika na większy zorganizowali dodatkowy stół. Chcieliśmy usiąść przy jednym większym, który stał pusty z karteczką rezerwacja. I co ciekawe nikt się nie pokazał przy nim do końca naszej biesiady.  Ale czepiam się szczegółów. Mimo malutkiego dyskomfortu z powodu połączonych stolików zabraliśmy się za studiowanie menu.


Nasz wybór padł na świeże kalmary - na przystawkę. Do tego zamówiliśmy sos tzatziki i grillowaną pitę. Porcje okazały się zbyt małe i musieliśmy domówić... W międzyczasie poczęstowano nas poczekajką – bagietką z  pastą z czarnych oliwek. Wszystko smaczne. Danie główne, półmisek grillowanych mięs, przyniósł nam do stolika sam szef kuchni, informując przy tym co zawiera płyta. Bardzo miły akcentJ.  Jagnięcina była doskonale przyrządzona i mimo mojej obawy przed nią okazała się królową dania, a reszta mięs zupełnie poprawna. Zresztą całość konsumpcji oceniam bardzo poprawnie, bez żadnych fajerwerków (oprócz wspomnianej wyżej jagnięciny). Być może moje oczekiwania były zbyt wygórowane. Naprawdę nie było się do czego przyczepić. Często tak mam, że im bardziej czegoś pragnę i wyobrażam sobie jego smak, tym bardziej jestem rozczarowana. Chyba źle podeszłam do tematu;-) Może mogliśmy wziąć inne dania i każde osobno? Może...
Cena wyszła na osobę około 100 zł z przystawką, daniem głównym i deserem.
Przy okazji kolejnej wizyty w stolicy zapewne wybiorę się do innej restauracji prowadzonej przez rodzeństwo Kręglickich, by dalej konfrontować swoje wyobrażenia i szukać kulinarnych uniesień, bo tego przecież od nich oczekuję;-)
No i marzę, że kiedyś będę mogła osobiście spotkać moje guru kulinarne;-)
















Jagnięcina grillowana, rozmarynowe ziemniaki i kalafiorowe tzatziki - mięso




Jagnięcina w naszym mieście jest prawie nieosiągalna, ale prawie oznacza, że czasami  jednak jest do dostania;-) W związku  z tym, że rzadko bywa u nas chciałam, aby smakowała wybornie. Macerowałam ją w bejcy z dodatkiem pomidorów i czerwonego wina, potem chwilkę grillowałam, a dodatkiem były smażone młode ziemniaki z rozmarynem. 
I co można się przenieść do słonecznej Grecji?;-) Oj można:-) Ale ciekawe co Grecy powiedzieliby na kalafiorowe tzatziki - pewnie by się zdziwili;-))





Składniki na 2 osoby:
  • 2-4 kotleciki jagnięciny z kostką,
  • 0,5 kg ziemniaków,
  • kilka gałązek rozmarynu,
  • sól, pieprz,
  • olej rzepakowy,
marynata do mięsa:
  • 2- 3 łyżki oleju rzepakowego,
  • 2 łyżeczki przecieru pomidorowego ( u mnie Pudliszki),
  • 1 łyżeczka miodu,
  • 2 łyżki czerwonego wina,
  • 2 łyżki wody
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1-2 gałązki rozmarynu,
  • sól, pieprz,
 tzatziki:
  • 200 g jogurtu greckiego,
  • kilka różyczek surowego kalafiora,
  • 2 ząbki czosnku,
  •  sól, pieprz.
Przygotowanie:

Zacznijmy od przygotowania marynaty. W tym celu należy połączyć wszystkie jej składniki. Kotleciki przełożyć do woreczka, zalać bejcą pomidorową, luźno wrzucić rozmaryn. Odstawić na 2h. Im dłużej tym lepiej. 





Ziemniaki umyć, wyszorować i przekroić wzdłuż na ćwiartki. Obgotować w słonej wodzie, ale tak, żeby jeszcze były niezupełnie dogotowane. Odcedzić, wystudzić.
Kalafiora zetrzeć na jarzynowej tarce, wycisnąć czosnek, dodać jogurt, doprawić solą i pieprzem.
Na patelni grillowej wlać 2 łyżki oleju, wrzucić gałązkę rozmarynu i ćwiartki ziemniaków. Smażyć do zrumienienia. Na grillu lub  na patelni grillowej podsmażyć kotleciki jagnięce dosłownie chwilkę - po 2-3 minuty z każdej strony. Można na chwilę zawinąć w folię i wstawić do nagrzanego piekarnika. Przed podaniem, kiedy ziemniaki dojdą mięso wyciągnąć na deską, chwilę zostawić, żeby odpoczęło. Podawać z kalafiorowymi tzatzikami.







Pudliszki - Pomidorowe inspiracje
Copyright © zacisze kuchenne