Menu Wielkanocne - mała ściąga

Przed Wielkanocą, wiem z własnego doświadczenia, gorączkowo zaczynamy poszukiwać inspiracji na menu świąteczne. I obok tradycyjnych dań, które są w każdym domu pragniemy czymś zaskoczyć domowników. Przygotowałam Wam małą ściągę, z której być może skorzystacie:-) Są to te przepisy, które cieszą się na blogu największym powodzeniem. Ale też takie, które zawsze robię u siebie na święta. Oto kilka moich propozycji.


Oczywiście prym wiodą jajka:

Jaja faszerowane prawdziwkami




Kto jesienią zadbał o napełnienie zamrażarki leśnymi grzybami, 
to teraz może je wykorzystać i zaskoczyć smakiem gości podczas śniadania Wielkanocnego :-)
Jeśli nie to pieczarki też się nadadzą.
U nas nie było tradycji tak podanych jajek w skorupkach. 
Od dawna chciałam je zrobić, ale jakoś nie było sposobności. Do teraz...:-)

Shepherd's pie - angielska zapiekanka pasterska



Zima nie chce odpuścić i jeszcze przyjdzie nam poczekać na lekkie wiosenne dania;-( Pod te mrozy zrobiłam angielską  zapiekankę z wołowiną i warzywami pod ziemniaczaną pierzynką.
Bardzo prosta i zdumiewająco przypomina nasz obiad, jak to rzekł mój mąż - ziemniory, kotlet mielony i groszek z marchewką;-) No niby tak, ale...
Oryginalna Shepherd's pie zawiera jagnięcinę, ale niestety takie mięso  u nas zdarza się sporadycznie. Jest do dostania, ale zazwyczaj jak potrzebujesz to nigdzie nie uświadczysz. Musiałam się zadowolić wołowiną. 
Zapiekanka tak nam przypadła do gustu, że będę kombinować z różnymi mięsami. 
Można  użyć  do jej przygotowania resztki mięsne, które zostaną nam z obiadu .
Myślę, że również z drobiem smakowałaby fajnie.

Naleśniki z musem malinowym


Moja mama robiła nam z cynamonem i to były najlepsze naleśniki na świecie. 
Pewnego dnia moja sąsiadka zapukała do drzwi. 
Gdy otworzyłam stała z talerzem i powiedziała - niespodzianka:-) 
Dobrze się domyślacie - to byłe właśnie te z musem malinowym.

Chleb od Rodolpha Coustona



Za każdym razem jestem ciekawa jaki wypiek będzie w danym miesiącu w wirtualnej piekarni Amber. I choć zawsze bym chciała brać udział często nie daję rady. Tym bardziej cieszę się, gdy mi się to udaje. Satysfakcja ogromna, a jak jeszcze wszystkim domownikom smakuje, to w ogóle czuję taką euforię...:-) Bezcenne też jest poszerzenie kolekcji wypieków o nowy smak:-)
Tym razem Gucio zaproponował chleb od Rodolpha Coustona.

Babka cytrynowa



Jeśli chodzi o wypieki na każde święta czy uroczystości rodzinne to prym w nich wiodła moja mama.
Pamiętam czas, kiedy nie było weekendu bez świeżego, domowego ciasta...
Ta babka była ulubionym ciastem wszystkich dzieci. 
Dzisiaj ja ją upiekłam z tego samego przepisu (z Kuchni Polskiej) i  moja wnuczka, 
podobnie jak my dawniej, nie mogła się od niej oderwać.

Podróże kulinarne

Wpis sponsorowany


Zima to odpowiedni moment na zaplanowanie urlopu.  Oferty na rynku są dużo tańsze, a ich duża ilość pozwala na rozszerzenie kryteriów poszukiwań. Przeglądając katalog Rainbow możemy się o tym przekonać.

Jak się domyślacie, dla blogerki kulinarnej wybór jest oczywisty - kieruje się podróżami kulinarnymi.  Czyli dla mnie priorytetem w planowaniu jest miejsce, gdzie można poznawać smaki - te dla duszy i te dla ciała;-). Najlepiej jak połączymy zwiedzanie zabytków z poznaniem lokalnej społeczności i ich zwyczajów. A  udaje się to najbardziej, gdy posmakujemy regionalnej kuchni , bo jak mówi przysłowie – przez żołądek do serca…;-) Może, żeby ułatwić Wam wybór miejsca przybliżę swoje kulinarne wojaże z argumentacją, dlaczego na pewno tam jeszcze wrócę. Pierwszy wybór to Hiszpania - kraj, który nam się kojarzy ze słońcem, przekąskami tapas,  flamenco, pysznym winem, corridą, pięknymi, pełnymi zabytków miastami i kilometrami długich plaż…
Bary Tapas to prawdziwy raj dla smakoszy. Jadąc do Barcelony miałam zaznaczone miejsca obowiązkowe do degustacji i Bar Can Paixano był jednym z nich.  Poznacie go bez trudu po tłumie wewnątrz. Wszyscy spożywają, stojąc, a tradycją jest rzucanie serwetek na ziemię, a nie do kosza;-)) Pamiętajcie o tym;-)! Specjalnością knajpy jest cava (wino musujące), które świetnie smakuje zagryzane bułką z kiełbasą, ale też genialnie komponuje się z owocami morza oraz większością tapas.  Dla chętnych jest tam również sklep z produktami regionalnymi i właśnie winem Can Paixano. Polecam różowe;-)

Pizza biała z brukselką


Z brukselką to jest tak, że albo się ją kocha, albo nienawidzi.
Ja należę do tej pierwszej grupy, choć w domu wpisuję się do mniejszości.
Przynajmniej nie było więcej chętnych do pizzy, bo zazwyczaj są boje o ostatni kawałek:-) 

Leszcz ze śliwką w zalewie warzywnej

Wpis sponsorowany


W dzieciństwie każde wakacje i ferie spędzałam  nad jeziorem u dziadków. Bliskość jeziora sprawiała, że  ryby były obecne na stole u babci w przeróżnych postaciach. Szczupak w śmietanie,  leszcze i płotki w occie... Pamiętam rytuał ich smażenia i potem pełne talerze chrupiących pysznych porcyjek. Każdy kto akurat przechodził, sięgał po nie łapczywie. Nie sposób ich było przejeść. Babcia wtedy pakowała je do słojów, zalewała marynatą octową i odstawiała na półki do spiżarni. Były idealnym prezentem dla odwiedzającej rodziny.  Do dziś pałam miłością właśnie do ryb słodkowodnych.

Całkiem niedawno miałam okazję kosztować leszczy  ze słoika. Wróciły wspomnienia i chęć przygotowania takiej ryby.
Dzięki uprzejmości gospodyni przyjęcia dostałam namiar  na pana Ryśka z łowiska, który je przyrządzał. Podał mi przepis na zalewę warzywną. I tak oto zabrałam się do roboty:-) 
Wystarczyło  kupić porcję leszczy, zrobić odpowiednią zalewę i parę dni poczekać...Mówię Wam pychotka:-)

Chrust Neli Rubinstein


Zdążyłam, na szczęście, z przepisem na te chrusty jeszcze w karnawale. Uff:-)
Nie wiem jak u Was, ale u nas to właśnie one  królują w tłusty czwartek i na ostatki.
Ulubione przez dzieci. Choć nie tylko przez nie;-) Amatorów chrupiących faworków nie trzeba namawiać. Robi się błyskawicznie. Tym bardziej zachęcam do ich ukręcenia:-)

Deser z mascarpone, czekoladą i granatem


Od zeszłego roku,  w gronie znajomych, zapoczątkowaliśmy wspólne kolędowanie.
Spotykamy się na kolacji z zamiarem grania i śpiewania kolęd. Gospodarze przygotowują całą imprezę. Czekają na nas wydrukowane śpiewniki i różne grające akcesoria. Oprócz typowych instrumentów mile widziane są pomysłowe wynalazki. W tym roku były to pokrywki od garnków, a w zeszłym metalowy wieszak z widelcem;-) Każda inwencja twórcza dopuszczalna.
Oczywiście nie na samym muzykowaniu upływa nam wieczór. Konsumujemy smaczne potrawy, popijamy wyborne trunki i pałaszujemy  np. takie desery;-)

Boczek pieczony ze skórą po norwesku


Tak właściwie jest to potrawa, którą się serwuje na Boże Narodzenie w Norwegii.
Już dawno słyszałam opowieści o tym mięsiwie od koleżanki, która co roku wychwala jej smak...No i skusiłam się w końcu. 
Bardziej był to ukłon w stronę męża i z myślą o nim ten boczek przygotowałam:-)
Moja wersja jest trochę uboższa (bo bez żeberek) i taka do chleba;-)
Polecam dla fanów domowej wędliny! 
Copyright © zacisze kuchenne