Chleb marchwiowy na zakwasie


Kiedy dostałam od Amber zaproszenie do październikowej piekarni na marchwiowy chleb, to z czystej ciekawości chciałam go upiec. Jednak nie chciałam słodkiego chleba, bo bym musiała go sama jeść.
Dlatego odrzuciłam zupełnie żurawinę i zamiast słonecznika dodałam orzechy włoskie. I to był strzał w 10.
Chleb świetnie komponuje się z serami. Jest wręcz do nich stworzony:-)
Oj będę go piekła:-)

Makaron z kurczakiem i szpinakiem






Przeglądając zapisane robocze posty i widząc za oknem dzisiejszą aurę (brrr) nie mogłam postąpić inaczej. 
Wybrałam ten słoneczny makaron, który w towarzystwie pomidorków, rozgrzewa samym widokiem. 
Przenosi nas do odległych krajów, gdzie słońce świeci znacznie dłużej. 
Z utęsknieniem wspominam chwile spędzone we Włoszech. 
Już tęsknię za latem...

Chleb naan prażony na patelni



16 października wypada Światowy Dzień Chleba. Po otrzymaniu zaproszenia od  Zorry  dołączam z wielką przyjemnością kolejny raz. Chlebki naan prażone na suchej patelni smakują wybornie. I nie ma przy nich praktycznie żadnej roboty. Mogą stanowić przegryzkę solo lub być dodatkiem do ulubionego dipu czy sosu. Spróbujcie, a nie pożałujecie:-)
Przepis znaleziony tu.

Ajvar



Do zrobienia ajvaru przymierzałam się od lat kilkunastu...
Ależ w swoim życiu straciłam przyjemnych chwil delektowania się nim.
Najlepiej smakuje wyjadany łyżeczką prosto ze słoika. Mmmm:-)
Produkcja rozpoczęta i końca nie widać...

Szakszuka według Yotama Ottolenghiego


Szakszuka to danie kuchni bliskowschodniej - bardzo popularne w Izraelu. 
Szakszuka  dosłownie znaczy „wielki bałagan″. 
Te jajka gotowane w pomidorach serwowane są najczęściej na śniadanie. 
Choć dla mnie idealnie się nadadzą na lunch czy kolację. 
W sezonie pomidorowym nic tylko zajadać:-)

Piernikowy duet - tatar śledziowy podany na pieczonych batatach


Po raz kolejny tworzę przepis z użyciem moich kochanych pierników Katarzynek.  
Dzisiaj  musiałam chować opakowanie, bo moja dwuletnia wnuczka podbierała mi je z paczki. 
Czyli  w naszej rodzinie już trzecie pokolenie sięga po Katarzynki:-) 
I w dodatku każde z takim samym apetytem;-) 
I nie mogło być inaczej, że to właśnie one były moją inspiracją w konkursie Apetyt na Kopernika. #fckopernik

Relish z pomidorków koktajlowych



Mimo tylu tygodni wolnego ciągle jestem w niedoczasie...
I tyle planów wzięło w łeb...
I niby wiem, że wszystko dzieje się po coś, ale jednak szlag mnie trafia i brak mi cierpliwości...
.
.
.
W tym roku obrodziły pomidorki koktajlowe. 
Dostałam całą michę i musiałam je jakoś przerobić.
Padło na ten relish. Bajka:-)

Muszle zapiekane z kurczakiem i cukinią


Rozpoczęłam rehabilitację. Po prawie 2 miesiącach ściągnięto mi gips. Na razie nie jest dobrze, bo kość nadal się nie zrosła. Mam jednak nadzieję, że to kwestia niedługiego czasu, aby ręka wróciła do normalnego funkcjonowania. 
Dziś proponuję proste nadzienie do muszli makaronowych. Łatwe, bo nawet z niesprawną jedną ręką można je przygotować:-) Najczęściej do tego dania wykorzystuję kurczaka, który mi został z jakiegoś obiadu. Naprawdę doskonały sposób na pozbycie się resztek z lodówki:-)

Faszerowana mozzarella




Latem chce się świeżych i szybkich dań. Zwykle w tym okresie zużywa się dużo warzyw nadziewanych, smażonych lub pieczonych. Przygotowanie ich wymaga czasu i często włączonego, gorącego piekarnika. Te nadziewane mozzarelle  robi się szybko i bez gotowania. Przygotowywanie ich zajmuje kilka minut, nie trzeba włączać pieca i są idealne zarówno jako przystawka, jak i doskonale nadadzą się na lekki, letni obiad. Co więcej, nadzienie w mozzarelli może różnić się w zależności od naszej wyobraźni. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do tych serowych koszyczków?:-)

Tarte Flambée (Flàmmeküeche)


Do samego końca nie byłam pewna, czy dam radę wziąć udział w sierpniowej akcji Amber. Na szczęście  udało się przygotować , upiec i obfotografować jedną ręką. Da się, da się;-) Swoją drogą dobrze się stało, bo wypiek nam bardzo smakował i na pewno zagości u nas jeszcze niejednokrotnie:-)

Ciastka owsiane malinowe


Jestem już po operacji ręki, ale leczenie długo jeszcze będzie trwało. Skończyło się na wstawieniu blachy i kilku śrub...Wykorzystując sytuację oraz panujące upały  zrobiłam sobie wolne od gotowania, robienia zdjęć. Robią prawie wszystko za mnie, bo jestem ruchowo dość  ograniczona. Nie przypuszczałam, że wyłączając z użytku jedną rękę można być w takim stopniu niepełnosprawnym ;-(
Mając sporo czasu przeglądałam z córką początkowe przepisy i trafiłyśmy na ciastka malinowe, które  postanowiłyśmy reaktywować. Tym razem jednak to ona była wykonawcą, wnusia degustatorem (mała łapka na ostatnim zdjęciu), a ja  uwieczniłam je na zdjęciach. Ciasteczka owsiane może nie wyglądają zbyt apetycznie, ale naprawdę są bardzo smaczne, a smak malin dodaje przyjemnej kwaskowatości.
Przepis zaczerpnięty (klik).

Cukinie okrągłe zapiekane z mięsem


Ostatni tydzień uzmysłowił mi, że może coś się wydarzyć bez naszego wpływu, a bolesne konsekwencje my musimy ponosić. W wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń uległam wypadkowi i złamałam wielofragmentowo rękę. Czeka mnie operacja i zapewne rehabilitacja. Wszystko przez głupi zbieg okoliczności, niechlujstwo "kogoś" i być może moją nieuwagę, bo będąc na zakupach nie zauważyłam na posadzce skórki jakiegoś owocu. Bolesne zderzenie...;-( Na całe szczęście to tylko lewa ręka, choć prawa noga też nieźle oberwała. Lekarz na kontroli widząc mojego siniaka na udzie  spytał - co pani szpagat chciała zrobić? 
- Panie doktorze, ale ja nie, że chciałam, ja zrobiłam szpagat ;-)
Przed operacją, na szczęście, udało mi się zrobić te faszerowane cukinie i nawet je obfotografować;-) Czyli w miarę możliwości będę tu wrzucać co nieco.
Copyright © zacisze kuchenne